1 2 3 4 5

Obserwatorzy

30 maja 2012

"Co Cię nie zabije..."


Dzień za dniem, miesiąc za miesiącem – tak szybko mija mi czas, gdyby nie komputer, nawet nie zorientowałabym się że dzisiaj jest środa    O.o

Ta codzienna monotonia doprowadza mnie do szału…!

Każdego dnia podsuwam Igorka mojej mamie, aby złapać trochę snu, umalować, ubrać, umyć się… a Igor większość czasu krzyczy w wniebogłosy...tak wiem, jestem złą matką,  Dobre zapewne nie mają takich problemów

Ale nie o to mi chodzi, niby nie powinnam się przejmować, ale jest mi przykro, że człowiek człowiekowi wilkiem, w skrócie każdy jest dla każdego wrogiem. 

Czemu tak jest??? Już piszę, dlaczego tak twierdzę:

Nie polecam NIKOMU życia na wsi, ewentualnie bez sąsiadów! (Żyjemy w domku jednorodzinnym okno w okno z sąsiadami…) Oni doprowadzili swoim zachowaniem do tego, że czasem nie mam ochoty nawet wyjść z domu…wysyłam wtedy mamę aby wyszła z małym na spacer. Nie czuję się ani bezpiecznie ani komfortowo: na każdym kroku jestem obserwowana, obgadywana, obśmiana, oczywiście na temat mój i mojej rodziny wymyślane są takie historie, aż się włosy jeżą na nogach...

Śmieszy mnie to wszystko.

W sumie hmm, nie ma się co dziwić tym ludziom, ponieważ uważam że są bez honoru, empatii a do tego to aspołeczne istoty…

Jest takie powiedzenie: „Co cię nie zabije, to cię wzmocni”, dlatego mam nadzieję, że to doświadczenie spowoduję, że będę jeszcze bardziej silniejsza na krytykę innych…

A tym, którzy mają podobne doświadczenia, podaję rękę - na szczęście są na tym świecie jeszcze dobrzy ludzie.

28 maja 2012

10 sposobów, aby się wyspać

Oto one:


Chociaż nie możesz zmienić dobowego rytmu swojego malucha jak i zapobiec temu, aby chore dziecko budziło Cię np. o 3 nad ranem, możesz poprawić jakość snu, jaki udaje Ci się uzyskać. Oto 10 prostych kroków do uzyskania lepszego snu.

  1. Powiedz NIE kofeinie, nikotynie i alkoholowi późnym popołudniem i wieczorem. Kubek kawy lub papieros po południu mogą opóźnić moment zaśnięcia nawet o kilka godzin, a więcej niż jedna lub kilka lampek wina lub piwa sprawią, że sen będzie bardziej niespokojny. Pamiętaj! Kofeina znajduje się nie tylko w herbacie i kawie, ale również w czekoladzie, tabletkach odchudzających, lekarstwach, energy drinkach itd....

  2. Ćwicz, ćwicz, ćwicz, ale kończ ćwiczenia najpóźniej 3 godziny przed pójściem spać. Musisz dać swojemu organizmowi czas na uspokojenie się po wysiłku.

  3. Utrzymuj komfortową temperaturę w pomieszczeniu, w którym śpisz. Chroń je również przed hałasem, który może wybudzić Cię z płytkiego snu.

  4. 15-20 minutowa drzemka w ciągu dnia może poprawić czujność, wyostrzyć pamięć i ogólnie zmniejszyć objawy zmęczenia. Jednak nie rób sobie drzemek po godzinie 18, ponieważ ciężko będzie Ci usnąć w nocy.

  5. Po ustaleniu regularnego rytuału zasypiania dla swojego dziecka ( kąpiel, masaż, karmienie, kołysanka i położenie dziecka do łóżeczka) zrób to samo dla siebie ;) Mniej więcej godzinę przed wieczornym odpoczynkiem odłóż rachunki lub pracę przyniesioną z biura. Dodaj do wody nieco olejku lawendowego lub rumiankowego i weź gorącą kąpiel, zrób sobie filiżankę ciepłego mleka i odpocznij przy dobrej książce przed zgaszeniem światła.

  6. Jeżeli nie uda Ci się zasnąć w przeciągu pół godziny, nie leż w łóżku, przewracając się z boku na bok. Idealnym rozwiązaniem jest przejście do innego pokoju, posłuchanie uspakajającej muzyki, poczytanie książki, aż znów pojawi się senność.

  7. Wykorzystujcie łóżko tylko do spania i kochania się  z partnerem - nie do jedzenia lub płacenia rachunków!! Jeżeli masz taki zwyczaj przestań to robić. Łóżko powinno Ci się kojarzyć tylko z wieczornymi zajęciami. Pamiętaj! Postaraj się oczyścić umysł - nie rozwiązuj całodziennych problemów, leżąc w łóżku.

  8. Jeśli poczujesz, że zasypiasz w fotelu czy na kanapie w pokoju dziecka, zmuś się do przejścia do własnego łóżka. Przyzwyczajenie się do spania w innych miejscach niż własne łóżko może doprowadzić do późniejszych zaburzeń snu.

  9. Unikaj jedzenia wieczornego ciężkich potraw. Jeżeli musisz jednak coś zjeść przed zasnięciem, wybierz coś bogatego w węglowodany, np. płatki zbożowe na mleku. Mogą pomóc w zaśnięciu.

  10. Jeśli nie możesz zasnąć z powodu myśli i pomysłów kłębiących się w Twojej głowie, połóż przy łóżku notatnik, aby mieć gdzie przelać je wieczorem, aby nie przeszkadzały Ci do rana ;)

26 maja 2012

26 maja


Kochane mamy z okazji naszego święta dla obecnych i przyszłych mamusiek, chciałabym Wam życzyć wszystkiego najlepszego, pogody ducha, zadowolenia z pociech, tylko przespanych nocy i dużo wytrwałości oraz cierpliwości. 

 

26 maja - w Dzień Matki,  otrzymałam najcudowniejszy prezent od mojego synka - po raz pierwszy (nieświadomie) powiedział "mama".

23 maja 2012

Cud natury - olej arganowy

Jakiś czas temu oglądałam jakiś program w tv o kobietach, które przeszły chemioterapię (jestem pełna podziwu  tych babeczek) prowadzące polecały na porost i wzmocnienie włosów cudowny olejek arganowy - podobno przy regularnym stosowaniu można uzyskać włosy jak u brazylijskich kobiet :D Także postanowiłam troszkę poszperać w necie na ten temat.

Doczytałam, że Olej arganowy pochodzi z mechanicznego wytłaczania na zimno świeżych orzechów drzewa arganowego z rodzaju Argania Spinosa.  A co to takiego drzewo arganowe? 
Hmm już mówię. Otóż to krzewiaste, cierniste, wiecznie zielone drzewo, rośnie w Maroko i żyje aż od 125 do 450 lat. Pierwsze owoce zaczyna wydawać w wieku 40-60 lat. Jego owoce przypominają z wyglądu oliwki, są jednak większe, z zewnątrz pokryte grubą, gorzką skórką, która otacza słodko pachnący, ale nieprzyjemny w smaku miąższ. W środku owocu znajduje się twardy orzech, z którego wytłacza się cenny olej arganowy.  

Ciekawostka: Aby otrzymać 1 litr oleju arganowego potrzeba zużyć ok. 30 kg owoców, czyli roczny plon z 6-7 drzew! 

Oferowany zimnotłoczony, nierafinowany olej arganowy ze świeżych orzechów, nie bez przyczyny jest nazywany "płynnym złotem", ponieważ zaliczany jest do jednych z droższych olejów na świecie, głównie ze względu na jego ograniczoną dostępność (wyłącznie tereny Maroko) oraz pracochłonny proces pozyskiwania. Olej arganowy jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe (80%), głównie kwasy omega-6 i omega-9. Poza tym zawiera dużą dawkę witaminy E, w postaci kompleksu tokoferoli. Ilość witaminy E w oleju arganowym jest wyższa aniżeli w oliwie z oliwek. 
Posiada intensywne własności antyoksydacyjne, wynikające z wysokiej zawartości witaminy E oraz dodatkowo związków fenolowych w tym kwasu ferulowego i karotenoidów - w postaci żółtych ksantofili. Dzięki antyoksydantom, olej chroni strukturę skóry przed zniszczeniami powodowanymi czynnikami zewnętrznymi. 
Wykazuje również działanie przeciwzapalne, łagodzące i sprzyja gojeniu, dzięki obecności fitosteroli, w tym głównie spinasterolu. Skwalan i nienasycone kwasy tłuszczowe wspomagają regenerację bariery hydrolipidowej naskórka oraz uzupełniają niedobory składników tłuszczowych w skórze, w tym cennych ceramidów stanowiących cement komórkowy. Dzięki temu ma skuteczne działanie przeciwstarzeniowe, wpływając na odpowiednie nawodnienie, elastyczność, odżywienie i odnowę komórkową oraz złagodzenie procesów zapalnych.. Wspomaga również regulację pracy gruczołów łojowych. 
Jest to olej polecany głównie w pielęgnacji cery dojrzałej, z oznakami starzenia, przede wszystkim cery suchej i odwodnionej wymagającej regeneracji, regulacji pracy gruczołów łojowych i wzmocnienia bariery lipidowej oraz skóry podrażnionej i zniszczonej np. działaniem słońca. Szybko wchłania się w skórę. Obecność kwasu oleinowego sprzyja penetracji w głąb skóry składników aktywnych naturalnie obecnych w oleju, jak i tych dodanych w formulacjach z użyciem oleju arganowego. 
Olej arganowy polecany jest również w pielęgnacji włosów, zarówno do wcierania w skórę głowy, jak i do nacierania końcówek włosów w celu ochrony przed działaniem słońca oraz do pielęgnacji zniszczonej skóry rąk i paznokci. 
Jak wiemy drogie mamy, po porodzie wypadają strasznie włosy, także warto trochę zadbać o siebie i na wieczór zrobić sobie mały domowy mini ośrodek SPA i działamy!
Nabieramy odrobinę oleju, rozgrzewamy i rozcieramy między palcami, następnie wmasowujemy w końce włosów, nie spłukujemy. 
Używaj olejku oszczędnie, aby nie przetłuścić i zbytnio nie obciążyć włosów.
Enjoy!

21 maja 2012

Co warto?

Warto stosować PROBIOTYKI :)

Jestem ich fanką!

Ogólnie: Probiotyki to takie drobnoustroje, które po spożyciu w odpowiedniej ilości pozytywnie wpływają na stan zdrowia. 

Wchodzą w skład normalnej flory jelitowej u ludzi od najmłodszych lat, a poza tym przydadzą się przy:

  • zwiększonym ryzyku reakcji alergicznych

  • wspomaganiu odporności  

  • antybiotykoterapii 

  • wzmożonym ryzyku powstawania i rozwoju biegunek 

  • zwalczaniu kolek jelitowych u niemowląt 

     

    "Badania naukowe potwierdziły, że u dzieci z kolką występuje mniejsza liczba korzystnych bakterii z rodzaju Lactobacillus reuteri Protectis. Badania kliniczne wykazały, że podawanie tego rodzaju bakterii w postaci preparatu BioGaia w kroplach szybko i w znacznym stopniu zmniejsza nasilenie objawów kolki.

    Preparat zawierający  Lactobacillus reuteri Protectis pobudza wzrost "dobrych" bakterii w przewodzie pokarmowym u dziecka, przywraca prawidłową równowagę bakteryjną i dzięki temu skraca czas trwania płaczu u dziecka."

 

Ja zdecydowałam się na zakup (po konsultacji z lekarzem) Probiotyczne krople BioGaia®, więcej o nich można przeczytać na stronie BioGaia ,

można tam też zamówić bezpłatną próbkę :) 

oraz na Fecebook'u

 https://www.facebook.com/ewopharma.biogaia

Zdecydowanie nie warto...

Zdecydowanie nie warto kupować dziecku: a) chodzika... b) nocnika z katarynką/ pozytywką etc.

Z wykształcenia jestem Fizjoterapeutą i pamiętam, gdy na jednym z wykładów nasz  Prof. dr hab. n. med. (już nie pamiętam nazwiska) skrytykował rodziców, którzy swojemu dziecku kupują chodzik, na siłę pakują go w niego i "Chodź malutki czy malutka"...

 

Ja popieram jego stanowisko...

 

Chodzik ma negatywny wpływ na ogólny rozwój psychoruchowy dziecka, na rozwój i ustawienie dolnych partii nóg, na  rozwijanie świadomości własnego ciała. Dziecko, które chodzi w chodziku nie umie ocenić wysokości i odległości, nie umie  unikać upadków.... A później rodzice się dziwią, że dziecko upada na twarz....

 Chodzik to urządzenie wymyślone dla wygody rodziców oraz "bezpieczeństwa" dzieci pozostawianych na dłuższe lub krótsze chwile samotnie, bez nadzoru!

  Tak naprawdę chodzik hamuje naturalne dążenie dziecka do tego, by samodzielnie stawać w pozycji wyprostowanej. 

 Może również opóźniać naukę samodzielnego chodzenia, gdyż po co chodzić....skoro w takim urządzeniu można się samodzielnie przemieszczać i chwycić przedmiot, do którego nie można przeraczkować czy spróbować chwycić...

Poza tym czy to urządzenie jest bezpieczne???

Druga rzecz, którą nie warto kupować dziecku to nocnik z pozytywką...

Raz, że dziecko podczas siusiania usłyszy melodię i koniec, wystraszy się...

Kolejny powód to cena, jest drogi a po co przepłacać?

Po co na siłę uczyć dziecko sikania na nocnik? Gdy będzie chciało samo zdecyduje! Dziecko to przecież rozumna istota...

Oczywiście to moja opinia i z nią nie każdy musi się zgadzać, ja ze swojego syna nie będę robiła marionetki ;)

16 maja 2012

Moje oczko w głowie

Igor - imię jak imię nie każdemu musi się podobać - mi się podoba, a reszta się krzywi, no cóż.. trudno :)więc  tak ma na imię mój pierworodny,  już niedługo (25-3go maja) kończy 5 miesięcy.

 

 W jego niemowlakowym słowniku mamy już kilka słów: ba,be, buuuu no i oczywiście gyyyyy (czyli kupka i siusiu) :D

 

Igorek potrafi przekręcać się z plecków na brzuszek i na odwrót ;) 

Trochę się przeraziłam,  ponieważ próbuje już siadać (Czy nie jest troszkę za mały??) Nie interesuje go już leżenie w wózeczku, tylko noszenie na rączkach (aaaaaaaaaaaaaa!!! O.o) Jest okropnie ciekawski wszystko go interesuje włącznie ze stópkami.


 Teraz jesteśmy na etapie wkładania wszystkiego do buzi włącznie ze stópkami (kochammm :)))

 

Chyba Igorkowi będą wychodziły w najbliższym czasie zęby, ponieważ ślini się jak szalony :P zobaczymy ;) odwiedzimy naszą ulubioną panią doktor i się dowiemy.

 

15 maja 2012

Śliniaczek gumowy vs bawełniany

Oto mój nowy nabytek, gumowy, różowy śliniaczek (taki jaki chciałam)...


Zdecydowałam się na gumowy, ponieważ ten bawełniany jest

  •  niepraktyczny

  • zabrudzenia po marchewce nie dopierają się w proszku dla niemowląt, a w proszku dla dorosłych nie będę prać, bo mój syn jest alergikiem.

 

Gumowy natomiast nawet jeśli się zabrudzi traktujemy go wodą z płynem do mycia naczyń i jest czysty! Nie trzeba nastawiać prania na gotowanie itd. :)

Nie trzeba go wiązać na kokardkę, gdyż mamy zatrzaski ;)

Posiada dodatkowo sakiewkę, aby resztki pokarmu nie lądowały na podłodze tudzież na ubranku malca ;)

Zdecydowanie produkt godny polecenia, nie bawcie się w pranie, bo szkoda na to czasu, a cena takiego śliniaczka nie jest wygórowana, podobna do ceny bawełnianego.


10 maja 2012

Śliniaczek

Teraz poszukuję śliniaczka dla mojego malucha ;)

Macie jakiś produkt godny polecenia?? :) 

Ja swoje wielkie poszukiwania śliniaczka uważam za zakończone...

Kupiłam właśnie jeden, czekam na listonoszkę a później okaże się czy się sprawdzi :)

Patrze na zdjęcie: jest różowy, (będzie pasował do koloru ocząt mojego syna ;) gumowy, hmmm ładny :)

 

Krzesełko dla Igusia

Chciałam kupić mojemu synusiowi krzesełeczko do karmienia i kupiłam...

Nie miałam czasu jeździć po sklepach, więc (jak zwykle ;) kupiłam przez Internet śliczne, niebieskie krzesełko...


Tak jak zapewniał sprzedawca ma:

  • tapicerkę wykonaną  z impregnowanego materiału

  • regulację wysokości w 6 poziomach

  • regulację wysunięcia tacki w 3 pozycjach

  • możliwość szybkiego demontażu tacki

  • regulację siedziska w 3 pozycjach aż do pozycji półleżącej

  • dwa obrotowe kółka z hamulcami

  • Podwójną, zdejmowaną tackę z możliwością regulacji

  • Pięciopunktowe szelki, które gwarantują maluszkowi bezpieczeństwo.

  • Krzesełko posiada regulowaną wysokość, którą z łatwością można dostosować do wieku dziecka.

  • Z tyłu z przydatny koszyczek na niezbędne akcesoria

  • Jest stabilne - dzięki dodatkowemu wspornikowi.

  • Blokadę kółek, która uniemożliwia przemieszczanie się krzesełka, kiedy przebywa w nim dziecko.

  • Instrukcja montażu i obsługi w języku polskim (często nie ma instrukcji!!!)

  • Jest ładne

  • Dodatkowo okres gwarancji wynosi 12 miesięcy



Fajowe ;), ale jest......

Minus - zabrudzenia tapicerki po marchewce należy zmywać od razu! Z lenistwa zostawiłam czyszczenie na później a materiał tapicerki dosłownie "pochłonął" kolor marchewki i nie da się doczyścić (gąbką z płynem do mycia naczyń), chyba, żeby spróbować innego środka czyszczącego



8 maja 2012

"Narodziny"

Witam! 

To mój pierwszy post, powoli zaprzyjaźniam się z blogowaniem, także schowajcie krytykę ;) 

Stworzyłam tego bloga po to, aby nie przetrzepywać Internetu w celu znalezienia potrzebnych informacji i opinii dot. produktów, które chciałabym kupić....

Zachęcam Was drodzy rodzice - pomóżcie stworzyć mini poradnik - co warto, a czego nie warto kupować dziecku. 

Liczę na Wasze doświadczenie.

  Na moim blogu każdy znajdzie coś dla siebie ;)

Miłej lektury

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...