1 2 3 4 5

Obserwatorzy

18 stycznia 2013

Inne niż wszystkie... Plasterki opatrunkowe matopat

 

 

 Dzięki uprzejmości Pani Klaudii - właścicielki i twórczyni portalu Kosmeland.pl uzyskałam możliwość przetestowania kilku zestawów Plastrów opatrunkowych firmy matopat. Wbrew pozorom mieliśmy z nimi dużo śmiechu i zabawy, jesteście ciekawi dlaczego?

 

 

Zapraszam na recenzję poniżej :)




Jak obecnie wiadomo, nawet lekkie zadrapanie u dzieci wywołuje szok, płacz i histerię. Dlatego musimy w takich momentach działać szybko, a poza tym zająć uwagę dziecka czym innym, by opanować płacz. Idealnie sprawdzają się w takich sytuacjach nowości.  Mam tutaj na myśli plasterki opatrunkowe matopat, w formie kamuflażu oraz tych na których widnieją barwne postaci z bajek.

Mianowicie są to:
-różowy kamuflaż
-zielony kamuflaż
-plastry z Garfieldem
-plastry w formie tatuażu - happy tattoo























Według producenta:
  • nie pochłaniają wody,  chronią ranę przed zanieczyszczeniami
  • posiadają wkład chłonny zabezpieczony specjalną siateczką, dzięki niej opatrunek nie przysycha do rany
  • Plastry pokryte są klejem, który jest łagodny i bezpieczny dla delikatnej skóry dziecka
  • Happy tatoo nie wymagają codziennej zmiany
  • posiadają półprzepuszczalne podłoże pozwalające skórze oddychać
  • są supercienkie a zarazem elastyczne, odpowiednio chronią ranę przed wodą i zanieczyszczeniami sprawiając wrażenie „drugiej skóry”

Moje spostrzeżenia:
  • posiadają ciekawe, kolorowe wzory z bajkowym motywem
  • łatwo nie odklejają się od skóry
  • są bezpieczne
  • plasterki w formie tatuażu nie wymagają codziennej zmiany, można je moczyć bez obawy odklejenia się



Każde opakowanie zawiera 12 sztuk plastrów, zapakowanych w papierowe osłonki.









Tak prezentuje się plaster z wzorem moro dla chłopców - Zielony Kamuflaż




Tutaj natomiast plasterek z serii Happy, a na nim sam bajkowy Garfield zamieszkał na mojej ręce ;)




Poniżej zaś widoczny jest plasterek z wzorem dla dziewczynek - Różowy Kamluflaż




Na koniec nowość - plasterki w formie tatuażu - Happy Tattoo, których aplikacja jest hiper-łatwa











Podsumowując:

Plastry opatrunkowe Matopat są świetne. Szczególnie przypadł mi do gustu Opatrunek w formie tatuażu. Jak dla mnie to nowość, która mnie miło zaskoczyła.
Wszyscy moi domownicy mieli wielki ubaw podczas przyklejania plasterków, w szczególności nasz Igorek. Najpierw pokazałam mu rankę na mojej dłoni, wskazując ją mówiłam: „Zobacz Igorku mamusia ma tutaj ziazi”, a on z ciekawością oglądał ją i z tak wielką czułością oraz opiekuńczością odklejał a następnie przyklejał plaster. Wyglądało to wszystko przesłodko i komicznie, dlatego dziękuję ślicznie za możliwość przetestowania tych artykułów. Plasterki Matopat polecam wszystkim: dużym jak i małym.


Dziękuję serdecznie za możliwość wypróbowania tego produktu.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za zostawienie po sobie śladu na moim blogu.
Obiecuję odpowiednio się odwdzięczyć za zamieszczony komentarz.
Zapraszam również do dodania mnie do obserwowanych oraz polubienia Fanpega OnlyYou na Facebooku.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...