1 2 3 4 5

Obserwatorzy

7 kwietnia 2013

Seria Nature Therapy - hit czy kit??









Jaka wiosna u nas panuje za oknem każdy widzi. Okropna zima nie chce dać za wygraną, co nie sprzyja naszej odporności, kondycji skóry oraz włosów. Bynajmniej u mnie. Postanowiłam, więc zafundować swojemu ciału i włosom odrobinę regeneracji. Włosy przestałam traktować lokówką, prostownicą, ograniczyłam także używanie suszarki. Wcieram w nie różne specyfiki a ostatnio najczęściej stosuję produkty firmy Marion z serii Nature Therapy z malinową nutką.



W ramach członkostwa oraz aktywności  w Malinowym Klubie otrzymałam możliwość przetestowania tych preparatów, za co serdecznie dziękuję Malinie. Warto być członkiem Malinowego Klubu, przede wszystkim dlatego, że atmosfera tutaj jest bardzo przyjemna. Nikt nikogo nie poniża, a Redaktorka jest życzliwym człowiekiem.










Ale do rzeczy, w skład serii Nature Therapy firmy Marion wchodzą następujące kosmetyki:


  • 60 sekundowa maseczka do włosów

  • Kąpiel odbudowująca włosy

  •  Spray regenerujący włosy

 

 

 Zalecane jest stosowanie powyższych preparatów razem, ale jak to ja, musiałam przetestować je pod różnymi względami, więc używałam ich także oddzielnie.

Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii, zapraszam poniżej.

 

 

 

 

 

 

 



 

Według producenta:

 

Kąpiel odbudowująca włosy Ocet z malin & Koktail owocowy

  • Panujący obecnie trend powrotu do natury, zainspirował Laboratorium Marion Kosmetyki do stworzenia nowej serii do pielęgnacji  włosów opartej na occie z malin, wzbogaconej dodatkowo owocowymi ekstraktami. Właściwości octu znane były od wieków, jednakże dopiero nowa biotechnologia potrafi w pełni wykorzystać jego dobroczynne działanie. Seria Nature therapy to wyjątkowa kombinacja natury i nowoczesnej technologii dla naturalnie zdrowych włosów, nie zawiera parabenów, SLES i SLS. Stworzona  została do pielęgnacji wszystkich rodzajów włosów, szczególnie wymagających wzmocnienia, w celu przywrócenia im blasku, siły i elastyczności.


  • Kąpiel odbudowująca włosy. Zanieczyszczone powietrze, stres  mogą powodować utratę koloru i matowienie Twoich włosów, dlatego Nature therapy stworzona została, aby przywrócić włosom blask, siłę i elastyczność.  Preparat o świeżym zapachu malin delikatnie oczyszcza, usuwa resztki szamponu z włosów oraz pomaga przywrócić naturalną kwasowość skóry głowy.

     

  • Sposób użycia: 

Po umyciu włosów dowolnych szamponem i zastosowaniu odżywki lub 60 sekundowej maseczki do włosów Nature therapy na całej długośi włosów, wmasować, odczekać ok 1 min., następnie spłukać letnią wodą. Preparat przeznaczony do codziennego stosowania. Opakowanie starcza na 5 użyć, przy długich włosach. Najlepsze efecJedna saszetka wystarczyła mi na jedną aplikację (włosy do ramion)Jedna saszetka wystarczyła mi na jedną aplikację (włosy do ramion)Jedna saszetka wystarczyła mi na jedną aplikację (włosy do ramion)Jedna saszetka wystarczyła mi na jedną aplikację (włosy do ramion)Jedna saszetka wystarczyła mi na jedną aplikację (włosy do ramion)kty uzyskuje się w połączeniu z pozostałymi produktami z tej linii.

 

  • Pojemność - 130ml



Skład:









Moje spostrzeżenia:

  • Płyn o różowej barwie, wodnistej konsystencji i miłym owocowym zapachu (nie nazwałabym go typowo malinowym)







  • Przy potrząsaniu butelką płyn dość mocno się pieni

 

 

 

 

 

  • Niewielka plastikowa buteleczka z nieco niepraktycznym aplikatorem (za delikatne zamknięcie)

 

 

 

  • Ładnie nabłyszcza włosy

  • Po użyciu kąpieli są miękkie, dobrze się układają, mniej się puszą

  • W moim przypadku kąpiel nie pomaga rozczesywać zmierzwionych po umyciu włosów - muszę dodatkowo aplikować niewielką ilość odżywki

  • W połączeniu z pozostałymi preparatami włosy są za bardzo obciążone - szybciej się przetłuszczają

  • Nie zawiera parabenów i SLSów, natomiast w składzie dostępne są barwniki i inne substancje, które mogą wywołać uczulenie  

  • Wydajny

  • Pięknie pachnie tylko w opakowaniu, po wysuszeniu włosów zapach znika 

  • Cena ok. 7zł



Podsumowanie:

 

Kąpiel odbudowująca włosy Ocet z malin & koktajl owocowy Marion jest dość dziwnym produktem według mnie. Posiada przyjemny owocowy zapach, porównałabym go do herbatki wieloowocowej.  Aromat wyczuwalny jest tylko w opakowaniu lub na ręce, po wysuszeniu włosów znika. Jej konsystencja to typowo - woda, spływa z ręki i włosów, co bardzo utrudnia aplikację. Sugerowałam się instrukcją przy nakładaniu - rozprowadzałam ją na włosach i lekko masowałam, większość kąpieli spływała - może coś źle robiłam? Może jeśli jest to "kąpiel" to powinnam włosy zanurzać w prepracie? Tak też robiłam - efekty były takie same. Już po pierwszym użyciu włosy stały się błyszczące, lepiej się układały i mniej puszyły. Przy użyciu samej kąpieli bez wcześniejszego odżywkowania, nie rozczesywały się dobrze. Jestem posiadaczką włosów farbowanych, suchych, dlatego jestem zmuszona do aplikowania odżywki za każdym razem - wtedy włosy się ładnie rozczesują bez użycia siły. Uważam, że kosmetyk ten jest bardzo wydajny, za każdym razem nakładałam ilość odpowiadającą zagłębieniu w dłoni. Według producenta jedna butelka powinna starczyć na 5 użyć na długich włosach, u mnie 5 aplikacji to mniej niż połowa preparatu (posiadam włosy do ramion). Nie zawiera SLS-ów, parabenów, za co chwała producentowi. Ponad to polecany jest do stosowania z innymi kosmetykami z serii Natural therapy - myślę, że wszystkie razem za bardzo obciążają włosy, za szybko się przetłuszczają. Cena jest przystępna, adekwatna do działania, ale ze względu na aplikację nie polubiliśmy się. Do nabłyszczania włosów preferuję metodę OCM - jednak :)




Kolejnym testowanym przeze mnie  produktem była  60 sekundowa maseczka do włosów Ocet z malin & koktajl owocowy.

 

 











Według producenta:


  • Panujący obecnie trend powrotu do natury, zainspirował Laboratorium Marion Kosmetyki do stworzenia nowej serii do pielęgnacji  włosów opartej na occie z malin, wzbogaconej dodatkowo owocowymi ekstraktami. Właściwości octu znane były od wieków, jednakże dopiero nowa biotechnologia potrafi w pełni wykorzystać jego dobroczynne działanie. Seria Nature therapy to wyjątkowa kombinacja natury i nowoczesnej technologii dla naturalnie zdrowych włosów, nie zawiera parabenów, SLES i SLS. Stworzona  została do pielęgnacji wszystkich rodzajów włosów, szczególnie wymagających wzmocnienia, w celu przywrócenia im blasku, siły i elastyczności.


  • 60 sekunodwa Maseczka o świeżym zapachu malin, zawiera wysoko skoncentrowane składniki aktywne, które wnikają głęboko we włosy, zapewniając skuteczność działania już po 1 minucie od nałożenia.


  • Sposób użycia: 

Rozprowadzić na umyte wilgotne włosy, aż po same końcówki. Zmyć po 60 sekundach. Opakowanie starcza na 2 użycia. Stosować 2 razy w tygodniu. Najlepiej efekty uzyskuje się w połączniue z resztą produktów z tej samej serii.

  • Pojemność - 15ml




Skład:






 




 Moje spostrzeżenia:

  •  Maseczka o lekkiej kremowej konsystencji, lekko różowej barwie i przyjemnym owocowym zapachu

 

 

 

  • Opakowanie w formie saszetki (15ml) z dozownikiem i praktycznym zamknięciem

 





 

 

 

 

 

  • Dobrze rozprowadza się po włosach

 

 

 

 

 

 

 

  • Wydajna 

  • Włosy po jej użyciu są błyszczące, miękkie, sprężyste, lepiej się rozczesują, są wygładzone

  • Widoczna poprawa wyglądu włosów 

  • Maseczka nie obciąża włosów

  • Nie zawiera parabenów i SLS-ów

  • Włosy nawet po wysuszeniu pachniały owocami

  • Opakowanie mało ekonomiczne

  • Dobre efekty po oddzielnym użyciu jak  z innymi preparatami Nature Therapy 

  • Cena:  ok. 3zł/ 15ml

 

 

 

 

 

 

Podsumowanie:


Maseczka 60 sekund z serii Nature Therapy doskonale spełnia swoją rolę. Jest  wydajna i dobrze rozprowadza się na włosach, jednak uważam, że opakowanie w formie saszetki jest mało ekonomiczne. Jedynym plusem tego wszystkiego jest to, że posiada dozownik i zatyczkę, która chroni preparat przed wyschnięciem. Jedna saszetka wystarczyła mi na jedną aplikację (włosy do ramion). Już po pierwszym użyciu włosy są zdecydowanie miękksze, błyszczące, wyprostowane, lepiej się rozczesują, pachnące owocami. Maseczka, którą bardzo polubiłam jest lekka, nie obciąża włosów, widocznie poprawia ich wygląd, niezależnie od tego czy stosujemy ją razem z innymi kosmetykami z serii Nature. Osobiście wolę używać jej oddzielnie. Kolejną jej zaleta - nie zawiera parabenów i SLS-ów. Nie zauważyłam, aby po używaniu maski włosy były bardziej wzmocnione, ale nawilżone i błyszczące.

Efekty użycia widoczne na zdjęciu poniżej.

 

 

 Przed:

 

 

 

 

 

Po:

 

 

 

 

 

 

 



Następnym wypróbowanym przeze mnie produktem z Serii Natural Therapy od firmy Marion był Spray regenerujący włosy Ocet z malin & koktajl owocowy.




 

 

 

 





Według producenta:

  • Panujący obecnie trend powrotu do natury, zainspirował Laboratorium Marion Kosmetyki do stworzenia nowej serii do pielęgnacji  włosów opartej na occie z malin, wzbogaconej dodatkowo owocowymi ekstraktami. Właściwości octu znane były od wieków, jednakże dopiero nowa biotechnologia potrafi w pełni wykorzystać jego dobroczynne działanie. Seria Nature therapy to wyjątkowa kombinacja natury i nowoczesnej technologii dla naturalnie zdrowych włosów, nie zawiera parabenów, SLES i SLS. Stworzona  została do pielęgnacji wszystkich rodzajów włosów, szczególnie wymagających wzmocnienia, w celu przywrócenia im blasku, siły i elastyczności.

 

 

 

 

 

  • Spray regenerujący włosy Zanieczyszczone powietrze, stres  mogą powodować utratę koloru i matowienie Twoich włosów, dlatego Nature therapy stworzona została, aby przywrócić włosom blask, siłę i elastyczność.  Spray o świeżym zapachu malin regeneruje włosy od wewnątrz i wygładza.

     

  • Sposób użycia: 

Rozpylić na umyte i wilgotne włosy, następnie dokladnie rozczesać. Nie spłukiwać. Chronić oczy,  w przypadku kontaktu z oczami przemyć je dużą ilością wody. Dla wzmocnienia efektu stosować wraz z pozostałymi produktami z serii.  

 

  • Pojemność - 120 ml



Skład:

 

Aqua, CetrimoniumChloride, Glycerin, Polyquaternium-70 (and) Dipropylene Glycol, Propylene Glycol, Coceth-7 (and) PPG-1-PEG-9 Lauryl Glycol Ether (and) PEG-40 Hydrogenated Castrol Oil, Rubus Idaeus Friut Extract, Pyrus Malus Friut Extract, Polysorbate 80, Phenoxyethanol (and) Ethylhexylglycerin, PEG-12 Dimethicone, Parfum, Methylisothiazolinone, CI 16255, CI 16185




Moje spostrzeżenia:

 

  • Płyn o wodnistej konsystencji, różowej barwie i owocowym zapachu

 

 

  • Dość mocno się pieni przy potrząsaniu opakowaniem oraz przy aplikacji

  • Łatwy sposób aplikacji 






  • Popakowanie w formie spray'u 

 

 

 

  • Jak dla mnie nie pozostawia żadnych efektów oprócz błyszczenia i wygładzenia włosów

  • Ładnie pachnie, aromat ten porównałabym do herbatki wieloowocowej

  • Włosy po wysuszeniu lekko pachną preparatem

  • Nie zauważyłam, żeby włosy lepiej się rozczesywały (bez wcześniejszego odżywkowania) oraz były odporne na łamanie.

  • Dobra "mgiełka" do włosów.

  • Nie zawiera parabenów, SLS-ów

  • Preparat nie jest wydajny

  • Cena: ok 8zł  



Podsumowanie:


Spray regenerujący włosy z Serii Nature Therapy firmy Marion posiada wodnistą konsystencję, nie wiadomo jaką ilość preparatu rozpylić na włosach, przez co wydaje się nie być wydajny. Według mnie nie daje żadnych efektów oprócz błyszczenia włosów. Nie zauważyłam też, aby lepiej się rozczesywały (bez wcześniejszego odżywkowania) oraz były "silniejsze" i odporne na łamanie - tak jak zapewniał producent. W sumie to wcale mnie to nie zaskoczyło. Jak dla mnie wodnista odżywka w formie spray'u jest totalnym niewypałem. Kosmetyk ten powinien być nazywany mgiełką do włosów, gdyż daje lekki ładny zapach włosom i nie spełnia funkcji regeneracyjnych. Według mnie to zbędny produkt. Jego działanie to głównie zasługa szmaponu, którym wcześniej umyjemy włosy oraz zwykle stosowanej odżywki, którą aplikujemy.




Produkty z serii Nature Therapy dobrze nabłyszczają włosy, lepiej się układają, ale nie określiłabym ich działanie jako regenerujące włosy. Moje serce podbiła 60 sekundowa maseczka do włosów, ze względu na działanie. Pozostałe preparaty według mnie są zbędne. Co prawda poprawiają  wygląd włosów, ale czy nie lepiej jest zastosować naturalne olejki? Wcierając je regularnie w skórę głowy oraz we włosy osiągamy znacznie lepsze efekty, a warto zaznaczyć tutaj, że nie stosujemy tym samym chemii, która jest szkodliwa dla naszego organizmu.

 

Więcej informacji na temat Serii Nature oraz innych produktów firmy Marion znajdziecie na stronie Producenta.

Warto również polubić profil Marion na Facebooku. 


Dziewczyny a Wy używałyście tych preparatów?

Jakie są Wasze spostrzeżenia?

4 komentarze :

  1. Akurat żadnych z tych produktów nie testowałam. Ale moze skuszę się na spray regenerujący włosy

    OdpowiedzUsuń
  2. maseczka fajna,jak znajde to moze sie pokusze

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie maseczka średnio się spisała.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja miałam płukankę i spray ale czy te produkty są niezbędne to raczej bym nie powiedziała raczej taki "gadżet" do włosów
    nie pachnie to malinkami jak płukanka z yves rocher szybko się ulatnia nabłyszcza włosy i są fajne w dotyku ale trzeba używać tak jak pisze producent po umyciu szamponem zaaplikować odżywkę a potem płukanka spray też spłukuję bo moje włosy odżywki bez spłukiwania strasznie obciążają
    myślę ze fajne produkty za niewielkie pieniądzę ale zbędne
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawienie po sobie śladu na moim blogu.
Obiecuję odpowiednio się odwdzięczyć za zamieszczony komentarz.
Zapraszam również do dodania mnie do obserwowanych oraz polubienia Fanpega OnlyYou na Facebooku.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...