1 2 3 4 5

Obserwatorzy

30 maja 2013

Co to są i do czego służa MYJUSIE?


Rynek kosmetyczny oferuje obecnie wiele artykułów, które okazują się być bardzo pomocne w pielęgnacji skóry dziecka. Istnieje mnóstwo preparatów, myjek oraz gąbek przydatnych w kąpieli maleństwa. Nasączone środkami zapachowymi, mięciutkie, szorstkie, wybór jest bardzo szeroki....

Na naszym polskim rynku pojawiła się niedawno nowość - tzw. MYJUSIE, alternatywa do kąpieli niemowląt i dzieci.

Czy spełniają swoją rolę? Czy są bezpieczne dla delikatnej skóry maleństwa? Do czego mogą dodatkowo się przydać?


Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedź poniżej.


Zapraszam na recenzję MYJUSIÓW.




29 maja 2013

Wyniki Konkursu Wiosennego z Marką BrotherMax!







Kochani spieszę do Was ze wspaniałą nowiną - mamy zwycięzcę w Konkursie Wiosennym na Only You z marką Brother Max, gdzie do wygrania była przecudowna lampka Mix.


Podsumowując chętnych na nagrodę ponownie nie było wielu, czyżby zadanie konkursowe byłoby za trudne? Nie mam pojęcia, dlaczego na Facebooku entuzjazm był tak wielki, tyle osób było chętnych a po ogłoszeniu zabawy uczestników znalazło się ponad 20... Nigdy tego nie zrozumiem.


Tak czy owak, zamieściliście wspaniałe propozycje, wszystkie bez wyjątku są wyjątkowe, pomysłowe i w zupełności spełniają funkcję reklamową dla marki BrotherMax... Tym samym sprawiliście nam mega trudność w wyborze zwycięzcy. Chcielibyśmy nagrodzić wszystkich, ale według regulaminu zwycięzca musi być jeden.


Po bardzo długich debatach, rozważaniach, kłótniach, które na szczęście obyły się bez rękoczynów, drogą kompromisu uznaliśmy, że nagrodzona zostanie wypowiedź użytkownika:

 

 

 

 

lizzie


 

 

 

"W tak barwnym designie być dzieckiem jest fajnie!"







Gratuluję wygranej i proszę o jak najszybszy kontakt ze mną pod adresem onlyou@op.pl 

 

 

 

W sytuacji, kiedy zwycięzca nie zgłosi się w przeciągu 3 dni, drogą losowania zostanie wybrana kolejna osoba!




Dziękuję wszystkim za uczestnictwo w konkursie, mam nadzieję, że nadal będziecie fanami bloga Only You jak i mojego Facebookowego Fanpage'a. 

 

 


Zapraszam również do wzięcia udziału w zorganizowanym przeze mnie rozdaniu - szansę na wygraną nadal są, więc zachęcam do skorzystania.

24 maja 2013

Czas na pielęgnację rąk i stóp z Peggy Sage


Nadchodzi lato więc to najwyższy czas aby zająć się pielęgnacją skóry stóp i dłoni, których okres zimy wprawił w lekką hibernacje. Jeśli tylko dopisze pogoda włożymy nasze ulubione sandałki, japonki, espadryle, dlatego warto poświęcić trochę czasu, aby stopy wyglądały perfekcyjnie a my atrakcyjne. Nie zapomnijmy również zadbać o skórę dłoni, które są naszą wizytówką.


Na stopach wykonujemy pedicure kosmetyczny. Jak sama nazwa wskazuje powinien obejmować pielęgnację skóry i paznokci stóp. Stopy powinny wyglądać estetycznie, być zrelaksowane a paznokcie ładnie pomalowane.






Wykonanie pedicure kosmetycznego powinno zawierać jedynie kąpiel z odpowiednim dodatkiem aromatycznego olejku lub soli do kąpieli stóp, może być w trakcie tej kąpieli wykonany – w miarę możliwości – relaksujący hydromasaż.


Następną czynnością jest wykonanie delikatnego złuszczenia naskórka w postaci peelingu. Oczywiście należy także przygotować paznokcie w taki sposób, aby nie było problemu z nałożeniem na nie lakieru. Przed nałożeniem lakieru kosmetyczka może dodatkowo wykonać masaż stóp, który doskonale pobudza krążenie, co w przypadku tej części ciała jest bardzo ważne, poza tym świetnie relaksuje stopy i podudzia, a także pozytywnie wpływa na punkty reflektoryczne na stopach.


Jeśli jednak masaż stóp nie zostanie wykonany, zakończenie zabiegu powinno być uwieńczone nałożeniem odpowiednio dobranego kremu lub balsamu pielęgnacyjnego oraz  pomalowaniem paznokci ulubionym lakierem.


Na dłoniach wykonujemy podobne zabiegi, które określane są mianem manicure kosmetycznym.



Dzięki uprzejmości firmy BodyLand.pl, z którą nawiązałam współpracę w ramach niej otrzymałam produkty, które idealnie sprawdzają się w powyższych zabiegach.





Są to mianowicie:

 Tabletki do kąpieli zmiękczającej przed manicure Peggy Sage , do kąpieli stóp Peggy Sage oraz tej samej firmy Tarka do stóp




W jaki sposób używać tych artykułów dowiecie się w dalszej części posta.








13 maja 2013

Sól do kąpieli - Paczuli


Mój typowy dzień wygląda następująco: Wstaję rano, nawet bardzo wcześnie (teraz się zastanawiam czy może zbyt późno?) uzależnione jest to głównie od pobudki prze mojego Igora, który albo siada mi pupą na twarzy albo ewentualnie wyrywa włosy z głowy (nikomu nie polecam takiego budzika ;) Bywają dni kiedy ma dobry humor, po tym gdy już się przebudzi krzyczy mi nad uchem "Aaaaaaaaaaaaaaaaaaam". Zaspana "wyrodna" matka z niezrozumiałym bełkotem, kaczym chodem, roztrzepaną fryzurą idzie do kuchni, wstawia wodę "na kaszę". Następnie zmywa stos garów w zlewie, których nie umyła dnia poprzedniego. Pomyślicie pewnie w tym momencie, że straszna ze mnie bałaganiara, ale z osądem się wstrzymajcie, już tłumaczę jak na spowiedzi, skąd te brudne gary :) Wracając do robienia kaszy, nalewam wrzącą wodę do miseczki mojego głodomora i zmywam naczynia a w międzyczasie. Oczywiście nie obejdzie się bez ponaglania: 

-"Aaaaaaaam Aaaaaaaaaam" 

-" Już chwilka Igorku, woda jest "si" musi ostygnąć".

Oczywiście tłumaczenia nic nie dają :P

Woda wystygła, mieszam kaszę z mlekiem modyfikowanym. Podaję młodemu. Ten połyka pokarm niczym młody pelikan. Mama jest zadowolona, póki Igorowi nie wpadnie pomysł, by karmić go na parapecie z widokiem na jeżdżące po ulicy auta. W takich sytuacjach moja pociecha mówi: "Bruuuum" i wskazuje palcem na okno. Okazując sprzeciw zrzucam na siebie gniew Igora (jęczenie, gryzienie, odmowa jedzenia) , więc pokornie, dla świętego spokoju podaję mu swoją dłoń, prowadzę do okna, sadzam i kończę podawać drugą połówkę kaszy z miski. 

 

 

 

 

Zsadzam malca i idę dokończyć zmywanie ;) Oczywiście ten cały czas przy mojej nodze, a ja po cichu myślę tylko kiedy nastąpi ten okres, gdy będzie chciał bawić się sam? Myślenie przerywa mi głośne:

"Aaaammmm"

-"Człowieniu nie minęło 5 min. odkąd zjadłeś, TY nadal jesteś głodny?"

Synek odpowiada: -"Łyyyyyy łyyyy" -pokazując paluszkiem na szafkę.

-"Nie ma chrupków"- odpowiadam. 

Sytuacja znów się powtarza, więc podaję młodemu pić. Zabieram się za dalsze wykonywanie obowiązków, ale zaraz zaraz, jestem nadal w piżamie. Biegnę do pokoju zakładam szorty i podkoszulek, Igor oczywiście cały czas koło mnie....

Dobra, strój roboczy odziany, zabieram się za mycie podłóg. Wszystkie pokoje obleciane, otwieram okna by szybciej wyschły odbite małe stopki na mokrej posadzce :) Następnie standardowo kurze, mycie szafek, kafelek itd.... Jestem jak w transie, działam, żeby skończyć szybciej, bo wiem, że w całkiem niedługim czasie muszę wyjść z Igorem po zakupy i na spacer. Higiena osobista, przebieram się szybko,  maluję 10min, ubieram Igora 20, dobrze, że nie ma z nim problemów akurat w aspekcie wychodzenia na  "dwór"...

Za rączkę, krok po kroczku, po godzinie wracamy z zakupów (spożywczych żeby nie było :). Pielucha pełna, no to kąpiel...Zabieram ze sobą jagodziankę lub jogurcik  i udajemy się na podwórko, Igor bałagani, mama po nim sprząta, zabawa w piaskownicy odpada, no bo po co jak można zrywać zielone maliny z krzaków, zamoczyć rękawy "po pas" w wiaderku z wodą, kopać rękoma w grządkach....

Czasami się zastanawiam ile razy w ciągu doby użyję kilku istotnych wyrazów: "Igor" "Zostaw" "Zejdź stamtąd" "Chodź tutaj"...niestety zliczyć się nie da, bo mały zaraz wymyśli coś, co znów wyprowadzi mnie z równowagi...

Jest marudny, widzę, że śpiący, zabieram go do domu, oczywiście protestuje wykręcając podwójnego tulupa z ridbergerem do tyłu. No to hop na ręce "Mam CIĘ :)" a tu liść prosto w nos....i weź kobieto się nie załam. Po ciężkich protestach, kłusem dobiegłam do domu, wchodzimy do pokoju, Igora umieszczam w huśtawce (niestety tylko tak usypia), 10 min.  bujania, odjazd, dziecko śpi. "Wyrodna" matka w tym czasie idzie zrobić sobie kawę i zasiada przed komputerem na dosłownie 15 minutek, by dowiedzieć się co dzieje się w wielkim świecie. Koniec przyjemności, zabieram się za obiad. Oczywiście mięsko do rozmrożenia wyjęłam z zamrażarki, zaraz po tym jak wstałam, więc jest ok ;) Zazwyczaj gotuję oddzielnie zupę dla Igora, drugie danie zaś robię dla całej naszej trójki. Jest trochę przy tym roboty i wymyślania, bo dziecko jak to dziecko a Igor lubi tylko krupnik i rosół...Zupa gotuje się na ogniu, jest dobrze.... Dopijam ostatni łyk kawy, słyszę tupot małych stóp...Oho Igor wstał (1h drzemki). Próbuję uśpić go jeszcze na te 15 min, aby móc dokończyć obiad, nic z tego - "Aaaaaaaaaam". No to dobra, sadzam gościa na jego krzesełku biorę łyżeczkę i udaję pszczółkę, nieudolnie naśladując dźwięk bzyczenia- za mamusię, za tatusia, za babunię, za dziadzia... no nie...zapomniałam o śliniaku. Po chwili dociera do mnie, że śliniaki wszystkie poszły do prania, idę do pokoju po pieluchę, a gdy już ją niosę, dziecku znudziło się właśnie siedzenie w foteliku."Bruuum" słyszę i zasuwam z młodym na okno...Siedzimy na  oknie, akurat tata wraca z pracy. Wita mnie w progu przeszywającym spojrzeniem a ja przecież nic nie robię (tak sobie myśli)...:)


Właśnie po takich dniach z "urwaniem głowy" uwielbiam późnym wieczorem, kiedy to moje dzieci (mąż +Igor) zasną, przygotować sobie aromatyczną kąpiel z olejkami eterycznymi o działaniu relaksującym lub z przepięknie pachnącymi kolorowymi solami do kąpieli. 

 

Dlatego przedstawiam Wam kosmetyk, który świetnie uspakaja moje skołatane nerwy i dzięki niemu mogę w pełni się zrelaksować, mianowicie jest to Sól do kąpieli-Paczuli od JM Spa& Wellness The Secret Soap Store, którą otrzymałam do przetestowania w ramach współpracy blogerskiej.


 

Pewnie większości z Wam nasuwa się tutaj pytanie "Co to jest to Paczuli?"


 

 

Producent odpowiada:


"Paczuli to roślina wieloletnia, pochodząca z Malezji i Indonezji,

otrzymywany z niej olejek korzystnie działa na problemy skórne

(trądzik, egzemę, blizny). Olejek paczuli działa przeciwgrzybiczo

i skutecznie wspomaga terapie związane z usuwaniem egzemy na tle alergicznym."


 
źródło: www.pl.wikipedia.org

 

Roślinka ta jest składnikiem relaksującej soli do kąpieli Scandia Cosmetics o niespotykanym zapachu oraz znakomitych właściwościach relaksujących. Produkt doskonały w aromaterapii.




Składniki (INCI):

Mineral Salt, Parfum, Pogostemon Cablin, Cl.42090, Cl.14720.





 

 

 

 

Moje spostrzeżenia:

  •  Kryształki soli o turkusowej, lekko różowej i brunatnej barwie posiadają twardą strukturę oraz niepowtarzalny korzenny aromat, którego porównuję do piżmowego zapachu męskich perfum z lekką nutką goździków

  •  Sól zamknięta jest w bezbarwnej plastikowej buteleczce oznakowaną etykietą z białą nakrętką, daje nam to podgląd ile produktu pozostało w opakowaniu

  •  Kryształki po umieszczeniu w ciepłej (nie gorącej) wodzie odbarwiają się lekko nadając kolor wodzie

  •  Nie rozpuszczają szybko, należy więc energicznym ruchem dłoni mieszać wodę z kosmetykiem

  •  Jest uznawana jako środek leczniczo-pielęgnacyjny

  • Ulatniający się wspaniały zapach kosmetyku obejmuje całe pomieszczenie, w którym sól została użyta

  • Po 20minutowej kąpieli skóra jest świeża, miększa, gładsza i całkowicie ogarnięta zapachem kosmetyku

  •   Powoli rozpuszczająca się sól drażniąc naskórek powoduje usprawnienie działania układu krążenia

  •  Działa relaksująco i kojąco

  •  Zauważyłam, że po kąpieli z użyciem soli zrogowaciały naskórek łatwiej usunąć (skóra jest rozmiękczona)

  • Jest wydajna - mała ilość soli dodana do kąpieli pachnie bardzo intensywnie. Jednak całe opakowanie produktu wystarczyło na 3 użycia.

  •  Nie uczula, ale nie zauważyłam też, aby rany szybciej się goiły

  • Z rozdrobnionej soli Paczuli i łyżką olejku macadamia lub oliwy z oliwek  można stworzyć rewelacyjnie pachnący peeling do stóp

    • cena: 6,90zł/100g

 

 

 

 

 Podsumowanie:

 

Sól do kąpieli Paczuli The Secret Soap Store nazywam rewelacyjnym czaso-kąpielo-umilaczem. Występuje w formie różnokolorowych kryształów, które po dodaniu do wody od razu tracą swoją delikatną barwę, jednak nie rozpuszczają się tak szybko jakby się wydawało. W takich momentach trzeba wykorzystać ostatek sił do energicznego przemieszania mieszaniny. 

Produkt ten zamknięty jest w bezbarwnej plastikowej buteleczce z nakrętką, jak dla mnie to bardzo praktyczne rozwiązanie, gdyż widzę ile  pozostało mi jeszcze do zużycia. Charakteryzuje się unikalnym, fantastycznym zapachem korzennych perfum z wyraźnie wyczuwalną nutką piżma oraz goździków. Aromat ten działa kojąco a także relaksująco na ciało i dzuszę. Obejmuje całe pomieszczenie, w którym sól została użyta. Świetnie zatem przygotować po ciężkim dniu kąpiel z dodatkiem tej soli. Dodatkowo muszę zaznaczyć tutaj, że posiada świetne właściwości pielęgnacyjne. Po jednej 20 minutowej kąpieli skóra staje się odświeżona, jest znacznie gładsza, miła w dotyku oraz pachnąca. Zapach, o którym wspominałam wcześniej działa jak narkotyk, chciało by się wdychać non stop. Jest bardzo intensywny, wystarczy garść soli do kąpieli, aby ogarnął całą łazienkę a nawet naszą skórę. Denerwujące dla mnie było to, że nierozpuszczone kawałeczki kryształków wbijały się w skórę (pupy), jednak szybko dało się do tego faktu przyzwyczaić. Wiem, że takie działanie powoduje usprawnienie działania układu krążenia, zatem krew i limfa krąży szybciej a co się z tym wiąże? Noooo tracimy kilka kalorii ;)  Kąpiele z dodatkiem soli posiadają również inne właściwości, przykładowo odtruwające. Rozpuszczona w wodzie działa jak magnez dla zawartych w skórze toksyn. Ciepła woda rozszerza pory skóry, co powoduje szybsze wydostawanie się ich na zewnątrz, a jednocześnie ułatwia składnikom mineralnym (m.in. jonom sodu i chloru, związkom siarki, magnezu, wapnia, czy potasu) wnikanie w głąb ciała. Sól zawiera sporo mikroelementów dostarcza zatem skórze substancji odżywczych. Oprócz cudownych medycznych właściwości zauważyłam również, że zrogowaciały naskórek (stopy) szybciej się rozmiękczał, łatwiej usuwał się za pomocą tarki. Producent zapewniał, że po kąpieli z jej dodatkiem rany szybciej się goją, ja czegoś podobnego nie spostrzegłam. Szczególną zaletą tej soli jest to, że nie powodowała wystąpienia uczulenia, lecz uważam, iż sztuczne barwniki widoczne w składzie produktu są zbędne. Biorąc pod uwagę ilość produktu względem jego zapachu, myślę, że jest bardzo wydajny. 100gramów kosmetyku wystarczyło mi na trzy kąpiele, co przedstawia się niestety niekorzystnie w stosunku do ceny. Wydaje mi się, że Sól do kąpieli Paczuli w większej wersji (23,90zł za 300g) bardziej się opłaca. Nie mniej jednak, aby chcąc poczuć się we własnej wannie jak w (prawie) profesjonalnym SPA, warto zaopatrzyć się w taki produkt. 

 

Polecam go ze względu na zapach!

Jeśli potrzebujecie ukojenia po ciężkim dniu w pracy lub po prostu zrelaksować się we własnej wannie, warto zaopatrzyć się w ten kosmetyk.

 

 

Dostępny jest w Sklepie Internetowym www.pl-uroda.pl.

Więcej informacji na temat tego produktu znajdziecie na Stronie JM Spa & Wellness, warto również polubić ich profil na FB.

 

 

Moi mili a co Wy sądzicie o tym produkcie?

Używacie soli do kąpieli? Jakie są Wasze ulubione zapachy?

 

 

12 maja 2013

Post o zapachu Gumy Balonowej :)


 

 

Higiena jamy ustnej jest bardzo istotną kwestią w zachowaniu pięknych, czystych zębów oraz naszego zdrowia. Przez jej brak lub niewłaściwe jej pielęgnowanie można spowodować trwały uszczerbek w nasym organiźmie. Przez próchnicę można nabawić się wielu chorób przykładowo serca, krążenia, zakażenie krwi a także innych organów wewnętrznych, dlatego warto poświęcić trochę więcej uwagi na ten rodzaj higieny.

W tytm celu powinno używać codziennie po każdym posiłku pasty do żebów z fluorem, który jest głównym składnikiem budulcowym naszych kości. Bez niego i zęby będą kruche i łamliwe.

Dla tych, którzy nie lubią szczotkowania zębów albo i też szczególnie dbają o zdrowe zęby i dziąsła stworzono idealny produkt - Płukankę.


Na naszym rynku istnieje wiele rodzajów jak i smaków tych preparatów. Przeznaczone są do stosowania dla dorosłych oraz dzieci. Głównym wariantem jest miętowy smak, ale dla potrzeb dzieci firma Dentofresh stworzyła nowy "cukierkowy" smak. 

 

 


 

 

 

 

 

Jedni porównują go do znanego z dzieciństwa smaku Gumy balonowej Donald a mi kojarzy się z Hubbą Bubbą...


 



Pysznie smakuje, ale czy odpowiednio czyści zęby i pielęgnuje dziąsła?

Odpowiedź na zadane pytanie uzyskacie w dalszej części.

 

 

Zapraszam na post o zapachu Gumy Balonowej.

 

 

 

 

11 maja 2013

Eksklzywne mydło ze złotą poświatą...








Mydło jakie jest - każdy widzi. Jego użytkujący posiada swój ulubiony typ oraz zapach. Jedno pieni się dość obficie, inne mniej. Niektóre zaskakują nas unikatowym kształtem lub tylko naturalnymi składnikami. Ja preferuję takie, które subtelnie pachną, nie powodują podrażnienia oraz perfekcyjnie dbają o moją skórę.


Dzięki JM Spa & Wellness otrzymałam w ramach współpracy Mydełko z olejem arganowym i proteinami koziego mleka, które spełnia moje kosmetyczne preferencje.



Poza kuszącym zapachem posiada charakterystyczny, wyróżniający je element, mianowicie jest to brokat. Pierwszy raz spotkałam się z takim produktem, ciekawa byłam jego działania, oczywiście musiałam sprawdzić również co piszę o nim producent.









Według producenta:



  • Mydło na bazie roślinnej z olejkiem arganowym i proteinami mleka koziego. Nawilża, odżywia, uelastycznia, łagodzi podrażnienia i rozświetla skórę. Polecane do każdego typu skóry.

  • Zastosowanie produktu: Namydlić wilgotną skórę a następnie dokładnie spłukać. Chronić okolice oczu. Można stosować do codziennej pielęgnacji. Po myciu zaleca się użycie masła do ciała oraz kremu do rąk z tej samej serii. 

  • Pojemność: 20 g







Skład:

Sodium Palmate, Sodium Palm Kernelate, Aqua, Glycerin, Palm Acid, Sodium Chloride, Palm Kernel Acid, Tetrasodium EDTA, Tetrasodium Etidronate, Argania Spinosa Kernel Oil, Butyrospermum Parkii (Shea ) Butter, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Olea Europaea Oil, Goat Milk, PPG-5 Ceteth-20, Avocado Oil, Macadamia Oil, Jojoba Oil, Parfum, Linalool, d-Limonene, Hydroxycitronellal.










Moje spostrzeżenia:

  • 20g kosteczka mydełka o białej barwie ze złotą posypką, konsystencji typowej dla mydełka oraz przepięknym kuszącym i intensywnym zapachu cytrusów






 

  • Zapakowana jest w foliowe opakowanko  





  • Po dwóch myciach, szlachetna posypka zmywa się wraz z wodą




  • Mydełko pachnie dość intensywnie, nie dusząco. Rozpakowane ogarnia zapachem pomieszczenie, w którym jest położone

  • Nie uczula

  • Pieni się bardzo dobrze







  • Zawiera większość naturalnych składników, w tym Olej arganowy, Macadamia, Jojoba, Masło Shea, Mleko kozie

  • Nie zawiera parabenów, SLSów, sztucznych barwników

  • Zawiera EDTA - kwas wersetowy, "Ze względu na swoje właściwości przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne, pełni rolę konserwantu, zapobiegającego zmianom zapachu, konsystencji i wyglądu kosmetyku.Przyjmuje się, że EDTA stosowany w niskich dawkach jest nieszkodliwy dla organizmu. Jednak w dużym stężeniu, jest substancją drażniącą skórę i błony śluzowe. Szczególnie groźny jest w formie rozproszonej w powietrzu. Sole kwasu EDTA rozpylone w naszym otoczeniu, mogą powodować nieżyt spojówek, kaszel oraz duszności. Dlatego też, warto unikać EDTA zawartych w kosmetykach w aerozolu.Odradza się również stosowanie kosmetyków z EDTA w przypadku zażywania antybiotyków oraz kobietom w okresie laktacji i ciąży" (ekotarg.pl)

  • Nadaje się do każdego typu cery, polecałabym szczególnie do szarej, przesuszonej

  • Nawilża, wygładza, matuję i rozświetla skórę

  • Już po pierwszym użyciu skóra jest gładsza i milsza w dotyku

  • Zapach utrzymuje się długo na skórze

  • Wystarcza na około 7-8 myć

  • Cena: 4,20zł











Podsumowanie:

 

Mydełko Argan&Goats firmy Scandia Cosmetics jest ekskluzywnym kosmetykiem o przepięknym aromacie i wspaniałych właściwościach pielęgnacyjnych. Biała, 20gramowa kosteczka ze złotą posypką o konsystencji typowej dla mydełka z charakterystycznym cytrusowym zapachem zachęca do użycia. Zamknięta jest w bezbarwnym foliowym opakowanku. Otwierając je w moje nozdrza uderzył niepowtarzalny limonkowy aromat. Mydełko poza opkaowaniem pachnie tak intensywnie, że ogarnia całe  pomieszczenie, w którym się znajduje. Trzymając kosteczkę w dłoni, w stanie "suchym" brokat osadza się na skórze, aczkolwiek łatwo spłukuje się z wodą. Mydełko już po pierwszym użyciu traci szlachetny połysk, więc nie ma obaw o to, że brokat zatyka pory. W połączeniu z wodą pieni się bardzo dobrze i tak samo łatwo się spłukuje. Zawiera większość naturalnych składników, które wspólnie działając dają wspaniałe efekty pielęgnacyjne. Oprócz  EDTA, zwanym potocznie kwasem wersetowym. Pełni on rolę konserwantu, zapobiegającego zmianom zapachu, konsystencji i wyglądu kosmetyku. Ponad to używanie kosmetyków z tym składnikiem nie jest wskazane dla osób zażywających antybiotyki oraz kobiet karmiących i w ciąży. Może być niebezpieczny dla zdrowia. Jednakże mydełko nie powoduje powstawania reakcji uczuleniowych. Nadaje się do każdego typu cery, polecam w szczególności jego używanie przez osoby, których cera jest zanadto przesuszona i potrzebuje poprawy kolorytu. Świetnie nawilża, wygładza i rozświetla skórę. Powoduje, że ta nie błyszczy się oraz staje się jedwabiście gładka, miła w dotyku oraz subtelnie otulona zapachem mydełka. Przy codziennym używaniu 20 gramowa kosteczka wystarczyła mi na 8 myć (dłonie, twarz). Osobiście uważam, że oryginalna 130gramowa wersja tego produktu bardziej się opłaca w użyciu oraz cenowo.



Nie mniej jednak produkt ten idealnie pasuje w sam raz na lato, kiedy skóra narażona jest na wysychanie i łuszczenie. Wspaniale wygładza, regeneruje i odżywia a przy okazji zapobiega powstawaniu niedoskonałości. Jest genialne!


Polecam gorąco!  Do nabycia jest na w sklepie  www.pl-uroda.pl

 

 

 

Kochani a Wy co sądzicie o tym mydełku?

 

Warte jest swojej ceny?

 

 


10 maja 2013

Idealnie matujący i piększający podkład Ardeco










Dobry wybór podkładu to nie lada wyczyn dla każdej kobiety. Najlepiej by dobrze krył, matował, malował upiększał a do tego był niedrogi i renomowanej firmy... Przez moją karierę "malarską" przewinęło się wiele kosmetyków tego typu, jedne droższe inne tańsze, ale ze względu na moją alergiczną cerę posiadałam ich naprawę wiele. Dodatkowo w moim przypadku cera przyzwyczajała się do stosowanego podkładu, dlatego co 3 miesiące zmieniałam firmę aż w końcu znalazłam swój ideał - podkład Artdeco Pure Minerals...

 

Czy nadaje efekt maski? 


 

Jeśli jesteście ciekawe zapraszam poniżej.







8 maja 2013

Kosmetyczna rewelacja - hipoalergiczny Biały Jeleń


 

 

 

 

 

Ma sucha, wrażliwa skóro,

dlaczego wyglądasz tak szaro i ponuro?

Reagujesz na różne kosmetyki alergiami,

doprowadzasz mnie tym do szewskiej pasji czasami...

Czego potrzebujesz powiedz kochana?!

Przecież wiesz, że jesteś przeze mnie uwielbiana!

Potrzebujesz nawilżenia?Doglądania? Głaskania?

Dobrze, mam dla Ciebie coś specjalnego!

Co to takiego?

O tym się dowiesz poniżej koleżanko i kolego :)









6 maja 2013

O pomarańczowwj rewolucji w sprzątaniu to post będzie...





Z czym kojarzy się Wam zapach pomarańczy? Mi jak najbardziej z orzeźwieniem, słodkością, latem, przepysznym sokiem pomarańczowym... Wiele z Was odpowie tak samo, ale czy taki aromat może być powiązany z domowymi porządkami, pielęgnacja mebli i czystością? 

 

Od tego momentu odpowiadam - Tak.


Moje przekonanie wiąże się z tym, że już od jakiegoś czasu używam Uniwersalnego płynu do czysczenia wszystkich powierzchni o pomarańczowym zapachu firmy Sodasan. 

 

 

 

 

Preparat ten nabyłam poprzez Sklep z ekologcznymi artykułami BIOmania.pl a w tym poście chciałabym podzielić się z Wami moją opinią o nim.


Wbrew pozorom ten ekologiczny specyfik jest genialnym produktem, jeśli ciekawi jesteście dlaczego tak uważam, zapraszam do przeczytania tego tekstu do końca.



3 maja 2013

Ostatnimi czasy jest w modzie bycie "zieloną żabką"?




Zieleń to dominujący kolor ciepłych pór roku, a mianowicie wiosny i lata. W związku z tym, barwę można uznać za kolor życia, Ziemi, natury. Zieleń to także symbol nadziei, harmonii, wolności i szczęścia. Co ciekawe, w średniowieczu barwa była uznawana za kolor śmierci i ludzie wręcz się jej obawiali. Jednak do tej pory, nikt o tym już nie pamięta, a barwa wręcz przeciwnie- jest znakiem dobrego losu. Każdy z nas zna czterolistną koniczynę- symbol szczęścia. Wiemy już teraz dlaczego stoły bilardowe, maszyny w kasynach i dolary są koloru zielonego? Dodatkowo, zieleń jest barwą harmonii. Jako, że Ziemia i kosmos tworzą jedną całość, są uważane za symbol spokoju i stałości. Zielony to kolor dla osób, którzy poprzez nagromadzenie problemów, szybkie tempo życia i zbyt małą ilość wolnego czasu, czują się przytłoczeni i potrzebują uporządkowania i odpoczynku a więc działa uspokajająco i regeneruje siły witalne.



Osoby lubiące tę barwę to ludzie towarzyscy i przyjaźni, bezkonfliktowi, stali w uczuciach i ceniący spokój. Lubią stałe związki i stabilizację. Jasna zieleń oznacza wierność i lojalność w stosunku do partnera. Pierwotnym i najbardziej chyba znanym symbolem nadzieji jest kolor zielony. To harmonia, natura i uczucie spełnienia.


Z tych powodów ja również uwielbiam kolor zielony, między innymi dlatego, że jestem posiadaczką tęczówek oczu w tej barwie. Działa ponad to kojąco  na duszę, a "zielone kosmetyki" poprawiają stan skóry. Ostatnimi czasy poznałam pewien specyfik w odcieni zieleni, który sprawia, że po nałożeniu wyglądam bardzo sympatycznie - dokładnie jak żabka, Rzekotka Drzewna.


Jeśli jesteście ciekawi za czyją zasługą przyjmuję taki kamuflaż, zapraszam poniżej.







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...