1 2 3 4 5

Obserwatorzy

10 września 2013

Poczuj zapach miłości...Balsam FEMI Słodziutki Amor

 

 

Miłość...to uczucie zmysłowości, motylków w brzuchu, radości, spełnienia, nadziei,  mózgowego ogłupienia... ;)

Odczucia te leczą duszę, budują nastrój oczekiwania, uprzyjemniają moment bliskości a dotyk staje się jeszcze bardziej delikatniejszy i jeszcze bardziej pożądany.

W powietrzu unosi się relaks, endorfiny uderzają do mózgu, ciało ogarnia błogi spokój...


W życiu dla nas już nie ma nic ważniejszego niż miłość... Powinniśmy kochać samych siebie a kochając siebie kochać innych. Szukamy tej miłości a jak już ją znajdziemy rodzi się bliskość a z nią przychodzi intymne spełnienie. Jesteśmy istotami pełnymi zmysłów zatem instynktownie wracamy do naszych korzeni. Potrzebujemy czułości, dotyku, pieszczoty a z nimi smaku, zapachu i dźwięku. Dbajmy o nasze dusze i ciała aby ta miłość trwała i trwała...


Hmmm, o miłości można pisać i pisać, bo kochać można drugą osobę, niektórzy kochają swoje zwierzątka a inni swoje ciało, stąd moje wywody o miłości...


Ale tak w ogóle czym pachnie tytułowa miłość? Do czego można porównać jej zapach? Jak go zatrzymać?


Zadając te pytania od razu przypomina mi się adaptacja bestsellerowej powieści Patricka Süskinda "Pachnidło", kiedy to uczeń mistrza zapachów zatraciwszy się całkowicie w idei zapachu doskonałego, dopuścił się wielokrotnego morderstwa, lecz w zamian zaoferował światu czysty destylat miłości...

Absolutnie nie będziemy nikogo zabijać...;) 

Mi miłość kojarzy się z zapachem lata, być może dlatego, że po raz pierwszy w życiu właśnie wtedy po raz pierwszy kogoś pokochałam... 

 

A według Was jak pachnie miłość? 

 

Może tak jak Balsam FEMI Słodziutki Amor? :)

 

 

 

 

 

 

Zapraszam do powąchania i przeczytania mojej opinii.

 




Z miłości do natury, naturalności oraz wiary w uzdrawiającą jej moc zrodziła się pasja do kosmetyków a dzięki niej powstała firma FEMI założona przez Panią Hanię Łopuchow.  Więcej na temat tych kosmetyków tutaj

 

 

 

 

 

 

 

A co mówi producent o naszym Słodziutkim Amorze?

 

 

 

 

 

 

Według producenta:

 

 

  • Słodziutki Amor to balsam napełniony cudownym aromatem  zmysłowej  róży stulistnej oraz rozgrzewającej serce wanilii. Balsam wzmocniony bukietem ponętnego zapachu drzewa sandałowego i delikatnie stymulującej egzotycznej paczuli przenika w głąb skóry nadając jej niepowtarzalny, kuszący  zapach .Olej z nasion sezamu oraz zasobne w najcenniejsze substancje oleje z orzechów masłosza i jojoby, odżywiają, odmładzają i pieszczą ciało.  Ten w pełni naturalny kosmetyk służy do masażu i pielęgnacji całego ciała w każdym momencie w , którym zechcesz.

  • Słoik 100 ml

  • 100 %  naturalne roślinne składniki

 

 

Moje spostrzeżenia:

 

 

  •  Balsam o beżowej barwie, twardej konsystencji skrystalizowanego, grudkowatego miodu mieści się  w szklanym słoiczku z nakrętką

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  • Nie wysycha

  • Nałożony na skórę rozpływa się delikatnie

 

 

 

 

 

 

 

  • Nie wchłania się szybko

  • Nadaje się również do masażu

  • Posiada przepiękny orientalny zapach

  • Bardzo wydajny (opakowanie 100ml wystarczyło mi na ponad 2 miesiące)

  • Nie uczula

  • Zawiera naturalne składniki 

  • Świetnie pielęgnuje skórę

  •  Cena: 173zł

  • Produkty FEMI  dostępne są tylko w Sklepie Internetowym FEMI

 

 










 Podsumowanie:

Uwielbiam pięknie pachnące kosmetyki "mieszkające" w unikatowych, kobiecych, kolorowych opakowaniach. Tak właśnie zapakowany jest balsam Słodziutki Amor. Mieści się w szklanym 100ml słoiczku z kolorową, orientalną, bardzo kobiecą etykietą i odkręcanym wieczkiem.
Otworzywszy to kosmetyczne cudo, w nozdrza początkowo uderza mocny zapach wanilii połączony z drzewem sandałowym, przy drugim wąchnięciu czuć słodki różany zapach, przełamujący się z kadzidełkowym aromatem.  Inaczej ten zapach "wygląda" na skórze, gdyż wyczuwalna dodatkowo jest tutaj orzechowa nutka...
Konsystencja balsamu jest stała, pod wpływem ciepła ten powolutku roztapia się na skórze i w tym momencie czuć wspomniany przeze mnie zapach orzechów. Wchłania się bardzo powoli, dlatego lepiej jest po prostu wmasować go w skórę i cieszyć się przepięknym zapachem calutki dzień.
 Po wysmarowaniu się Słodziutkim Amorem moi znajomi bardzo chwalili unoszący się wokół aromat. Porównywany został do arabskich perfum. Początkowo bardzo mocny, intensywny przechodzący w delikatny, kuszący, lekko otulający....
Zapach zapachem, ale dzięki tej twardej, grudkowatej konsystencji produkt ten jest bardzo wydajny - cały słoik wystarcza na co najmniej 2 miesiące używania.
Nic nie uczula, jest w 100% naturalny. Przy codziennym używaniu skóra jest gładka niczym jedwab, wyraźnie nawilżona i pachnąca.
Osobiście wolę używać go w chłodne pory roku, kiedy wolę otulać się intensywniejszymi zapachami. Latem uwielbiam delikatne zapachy.

Podsumowując, balsam jest świetny, zapach zniewalający, ale cena jego niestety powala....



Może któraś z Was używała tego balsamu? Co o nim sądzicie?




 A według Was jak pachnie miłość :)??





2 komentarze :

  1. cena jak dla mnie za wysoka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Długo zajmuje Ci przygotowanie takiego posta ? Widzę, że ogrom pracy w to włożyłaś :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawienie po sobie śladu na moim blogu.
Obiecuję odpowiednio się odwdzięczyć za zamieszczony komentarz.
Zapraszam również do dodania mnie do obserwowanych oraz polubienia Fanpega OnlyYou na Facebooku.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...