1 2 3 4 5

Obserwatorzy

Jak wybrać fotelik dla dziecka?

Szkolenie "Jak wybrać fotelik dla dziecka?" dzięki uprzejmości http://fotelik.info

 

Montuj tyłem do kierunku ruchu

Foteliki samochodowe dla niemowląt 0-13 kg (rzadziej 0-10 kg) nazywane
w Polsce  "kołyskami"  lub "nosidełkami" są urządzeniami
przytrzymującymi dla dzieci montowanymi tyłem do kierunku ruchu.
Należy to jeszcze raz podkreślić: tyłem do kierunku ruchu! To
założenie konstrukcyjne stanowi odkrycie dla wielu rodziców:
"Absolutnie nie wiedziałam np. o tym, że niemowlęta nawet z tyłu
samochodu trzeba przewozić tyłem do kierunku jazdy" (cytat z
pl.soc.dzieci).

Nie bez winy pozostaje tu owo polskie nazewnictwo. W ekstremalnych
przypadkach prowadzi to do bardzo niebezpiecznych sytuacji, takich jak
opisana na wstępie. Foteliki samochodowe dla dzieci są częścią systemu
bezpieczeństwa biernego samochodu. Oznacza to, że ich podstawowym
zadaniem jest zmniejszenie i przeciwdziałanie obrażeniom w sytuacji,
gdy już dochodzi do zderzenia. Dzięki takiej, a nie innej pozycji,
tzw. półleżącej, i odwróceniu fotelika tyłem do kierunku ruchu, siły
działające na dziecko podczas zderzenia czołowego rozkładane są
optymalnie na dużą powierzchnię pleców niemowlęcia.
 

Zobacz film:
http://www.fotelik.info/responder/lista/link/A9417/1/8684254/9bdb48


Pozycja odwrócona zapewnia więc doskonałą ochronę głowy i szyi, które
są najbardziej delikatnymi i najbardziej podatnymi na obrażenia
częściami ciała dziecka.
Pomysł takiej ochrony został zaczerpnięty z doświadczeń podboju
kosmosu. Więcej na ten temat w artykule "Tyłem do kierunku jazdy -
zaczęło się od kosmonautów". http://fotelik.info/pl/art/,10.html 

 

Od kiedy zacząć używać fotelika?


OD PIERWSZEJ PODRÓŻY SAMOCHODEM, CZYLI JUŻ W DRODZE ZE SZPITALA

Czy maleńkie dziecko po urodzeniu nie jest za małe, by wkładać je do
fotelika? NIE, W 99% PRZYPADKÓW NIE JEST

Czy w foteliku nie będzie mu niewygodnie? Jest jakoś dziwnie "zgięte"?
:)  A PRZEZ 9 MIESIĘCY W BRZUCHU TO LEŻAŁO PŁASKO NA PLECKACH?

Czy gondola z możliwością mocowania w samochodzie nie będzie na
pierwsze tygodnie po urodzeniu lepszym rozwiązaniem?
NIE, NIE BĘDZIE



Fotelik a gondola


Jak podaje większość producentów i pediatrów, nie zaleca się
noworodkom używania fotelików dla niemowląt dłużej niż 2 godziny
dziennie. Z tego też powodu coraz bardziej popularne stają się gondole
wózków posiadające możliwość montowania w samochodzie. Uwaga -
rozwiązanie to nie zapewnia większego bezpieczeństwa niż fotelik dla
niemowląt 0-13 kg odwrócony tyłem do kierunku ruchu i nie może takiego
fotelika zastąpić. Rozwiązanie to daje co prawda możliwość odbycia
dłuższej podróży, gdyż dziecko przypięte jest w niej w pozycji
leżącej, jednak podróż taka wiąże się za każdym razem z wyższym
ryzykiem obrażeń niż w przypadku fotelika. Łóżeczka samochodowe (ang.
car beds) zostały zaprojektowane pierwotnie po to, by zapewnić
dzieciom ze stwierdzonymi problemami medycznymi uniemożliwiającymi
podróżowanie w pozycji półleżącej jakąkolwiek ochronę podczas jazdy
samochodem.


Mocowanie dziecka w foteliku

Dziecko w foteliku 0-13 kg zabezpieczone jest najczęściej 3-punktową
uprzężą fotelika. Dwa pasy tej uprzęży o regulowanej długości oraz
regulowanej wysokości górnych punktów mocowania przytrzymują ramiona
dziecka. Pasy te za pomocą 2-częściowej klamry wpinane są w zamek
łącząc się w ten sposób z pasem kroczowym. Jest to trzeci pas
przytrzymujący miednicę dziecka.

Pasy barkowe wyposażone są często w ochraniacze (otulinki), które
przeciwdziałają zsuwaniu się pasów z ramion dziecka oraz chronią je
przed zabrudzeniem i zniszczeniem przez pokarm lub wydzieliny. Pas
kroczowy wraz z przymocowanym do niego zamkiem posiada ochraniacz
zabezpieczający okolice krocza i brzucha dziecka przed uciskiem
twardego zamka.

Można również spotkać foteliki samochodowe dla niemowląt 0-13 kg,
które wyposażone są w 5-punktową uprząż. Dwa dodatkowe pasy biodrowe
przytrzymują miednicę dziecka na wysokości pachwin. Rozwiązanie to,
stosowane powszechnie w fotelikach 9-18 kg, podnosi również
bezpieczeństwo niemowląt.

Pasy barkowe uprzęży mają możliwość regulacji wysokości ich górnych
punktów mocowania. Realizowane to jest najczęściej poprzez
przeciągnięcie tych pasów przez odpowiednie szczeliny w skorupie
fotelika. We wszystkich fotelikach mocowanych tyłem do kierunku jazdy
należy je zawsze ustawiać na wysokości linii ramion dziecka lub
poniżej tej linii.


Zobacz film dotyczący właściwego ustawienia wysokości pasów:
http://www.fotelik.info/responder/lista/link/A9460/1/8684254/3b7f6e

Po usadzeniu dziecka w foteliku pasy uprzęży muszą być starannie
ułożone i maksymalnie naciągnięte. Pasy te naciągamy jedną ręką
poprzez ściągnięcie tzw. "paska szybkiej regulacji długości pasów". Im
ciaśniej dopasujesz uprząż, tym lepiej wykorzystasz fotelik i
ochronisz Twoje dziecko przed tragicznymi skutkami ewentualnego
zderzenia.

 

Mocowanie fotelika w samochodzie

3-punktowy pas
Fotelik samochodowy dla niemowląt mocowany jest na siedzeniu samochodu
w pozycji tyłem do kierunku ruchu najczęściej przy pomocy 3-punktowego
pasa. Część biodrowa pasa bezpieczeństwa przebiega w poprzek fotelika
tuż nad biodrami lub nad nogami dziecka. Nieco rzadziej zdarzają się
foteliki, w których pas biodrowy przeciągany jest przez uchwyty pod
skorupą fotelika. Część barkowa pasa bezpieczeństwa opasuje fotelik od
tyłu. Obydwie części pasa przebiegają przez specjalne uchwyty
zabezpieczające pas przed przemieszczeniami. Sposób prowadzenia pasa
samochodowego ułatwiony jest dzięki oznakowaniu kolorem niebieskim
kluczowych punktów mocowania znajdujących się na skorupie fotelika.
Prawidłowe przeprowadzenie pasa bezpieczeństwa mocującego fotelik i
mocne jego naciągnięcie odgrywa kluczową rolę dla bezpieczeństwa
dziecka. Jak pokazuje praktyka, bardzo dużo fotelików jest mocowanych
nieprawidłowo. Jak pokazują z kolei statystyki, z tego to właśnie
powodu ginie w wypadkach więcej dzieci niż z powodu używania kiepskich
fotelików. Warto więc kwestię mocowania fotelika w samochodzie
traktować z powagą i starannie przestudiować instrukcję obsługi
dostarczoną przez producenta.


Mocowanie z użyciem ISOFIX
ISOFIX jest systemem mocowania fotelików bez użycia pasów
bezpieczeństwa. Dwa sztywne elementy mocujące fotelika (zaczepy
ISOFIX) zatrzaskuje się na punktach kotwiczenia (uchwytach ISOFIX)
znajdujących się pomiędzy oparciem a siedziskiem siedzenia
samochodowego. Dodatkowo stosowane są różne systemy antyrotacyjne, np.
górny pasek mocujący, podpórka, rama. ISOFIX jest rewelacyjnym
rozwiązaniem zapewniającym stabilny i łatwy montaż fotelików w
samochodzie. Wydatnie podnosi bezpieczeństwo Twojego dziecka w
samochodzie. Szerzej na temat ISOFIX przeczytasz w artykule "ISOFIX -
nowoczesny system mocowania fotelików"


http://fotelik.info/pl/art/isofix,15.html
 

Uwaga!!! Nie można już "ślepo" ufać w ISOFIX. Pojawiło się bowiem
wiele kiepskich fotelików wyposażonych w ten system mocowania. Wyniki
dla konkretnego fotelika zawsze sprawdzaj w niezależnych testach,
patrz: http://fotelik.info/pl/testy/


Baza montażowa
Odłączalna baza montażowa stanowi dodatkowe opcjonalne wyposażenie
niektórych fotelików dla niemowląt 0-13 kg. Rozwiązanie to znacznie
ułatwia i przyśpiesza często powtarzalną, a niezbyt łatwą i przyjemną
(zwłaszcza w małych, dwudrzwiowych samochodach) czynność montowania
fotelika w samochodzie z użyciem pasów bezpieczeństwa. Bazę mocujemy
do siedzenia samochodu "na stałe" pasami bezpieczeństwa lub za pomocą
mocowania ISOFIX, a sam fotel wpinamy w bazę z pomocą zintegrowanych z
nią zaczepów i zamków.

Do nie dawna za tą wygodę płacimy obniżeniem bezpieczeństwa.
Zasadniczo foteliki dla niemowląt spełniały swoją funkcję lepiej bez
użycia bazy, niż z jej zastosowaniem. Ostatnie wyniki crashtestów
pokazują jednak, że jakość baz montażowych uległa znacznej poprawie.

Ale uwaga!!! Czasem ten sam fotelik bez bazy osiąga znacznie lepsze
wyniki niż z użyciem bazy. Czasem okazuje się nawet, że fotelik z bazą
ISOFIX jest gorszy od fotelika bez bazy. Nie ma generalnej reguły. Nie
można też już "ślepo" ufać w ISOFIX. Pojawiło się bowiem wiele
kiepskich fotelików wyposażonych w ten system mocowania. 

Wyniki dla
konkretnego fotelika zawsze sprawdzaj w niezależnych testach, patrz: http://fotelik.info/pl/testy/

Na koniec zobacz film:
http://www.fotelik.info/responder/lista/link/A9461/1/8684254/fb0ea1
 

 

Najbezpieczniejsze miejsce w samochodzie

Jak pokazują liczne publikacje, najbardziej bezpiecznym miejscem w
samochodzie jest środkowe miejsce na tylnym siedzeniu, oczywiście o
ile wyposażone jest ono w 3-punktowy pas bezpieczeństwa lub mocowanie
ISOFIX. Jest ono najbardziej oddalone od punktów uderzenia przy
zderzeniu bocznym. Zabezpiecza to przed bezpośrednim lub pośrednim
uderzeniem głowy dziecka w drzwi lub szybę samochodu oraz przed
uderzeniem dziecka w foteliku przez penetrujący samochód.

Zalety takiej lokalizacji fotelika można dostrzec również przy
zderzeniu przednim. Asymetria mocowania fotelika przy użyciu pasa
bezpieczeństwa powoduje, że podczas zderzenia czołowego fotelik
usiłuje poruszać się na boki, a mówiąc bardziej precyzyjnie - obracać
się wokół osi pionowej. Dotyczy to przede wszystkim fotelików grup I i
II-III, dlatego też nie będzie to w tym miejscu omawiane. Szerzej na
ten temat przeczytasz niebawem w artykule "Najbezpieczniejsze miejsce
w samochodzie".

Jeśli Twój samochód nie posiada 3-punktowego pasa ani ISOFIX na
środkowym siedzeniu tylnej kanapy, to zamocuj fotelik na tylnej
kanapie za siedzeniem pasażera. Pozwala to na łatwy i bezpieczny
dostęp do dziecka w foteliku, kiedy będziesz zmuszona(y) zaparkować
samochód lub awaryjnie się zatrzymać na poboczu ruchliwej jezdni.
Niektórzy wskazują na dodatkowy atut tego miejsca, jakim jest
ułatwiona możliwość kontaktu wzrokowego kierowcy samochodu z dzieckiem
w foteliku. My zaś, osobom, które czują taką potrzebę, doradzamy
raczej zastosowanie dodatkowych lusterek niż zerkanie na dziecko
siedzące z tyłu. Kierowca powinien bowiem skupić się przede wszystkim
na prowadzeniu auta.

W Polsce dosyć popularny jest "mit" o rzekomej przewadze siedzenia za
kierowcą nad siedzeniem za pasażerem. Rzekomo ma być ono
bezpieczniejsze, gdyż kierowca w trakcie kolizji podświadomie kieruje
samochodem tak, by ocalić siebie. Jest to błędna teoria, która nie
znajduje żadnego potwierdzenia w statystykach wypadków. Nawet jeśli
miały miejsce pojedyncze przypadki tego typu zdarzeń, to są to tylko
wyjątki i nie można na ich podstawie wygłaszać tego typu teorii.
Niestety ten błędny "mit" jest u nas rozpowszechniany nawet przez
funkcjonariuszy Policji.
 

Kontakt wzrokowy z dzieckiem

Z uwagi na chęć zapewnienia dobrego kontaktu wzrokowego z niemowlęciem
umieszczonym w foteliku 0-13 kg (mocowanym tyłem do kierunku ruchu)
wielu kierowców rozważa zamocowanie fotelika na przednim fotelu
pasażera. Nie jest to dobry pomysł już z uwagi na fakty przedstawione
w poprzedniej lekcji - na tylnym siedzeniu w większości samochodów
jest bezpieczniej.

Problem braku kontaktu wzrokowego można rozwiązać poprzez zastosowanie
specjalnych lusterek montowanych na zagłówkach tylnych siedzeń. Dzięki
nim dzieci mogą korzystać z bezpieczniejszego mocowania fotelika na
tylnej kanapie, nie tracąc przy tym kontaktu wzrokowego z rodzicem
siedzącym za kierownicą.
Zobacz na fotografiach: http://fotelik.info/pl/grafika/342



Fotelik a przednie poduszki powietrzne

Kategorycznie nie wolno montować fotelika dla niemowląt 0-13 kg tyłem
do kierunku ruchu na przednim siedzeniu pasażera wyposażonym w aktywną
przednią poduszkę powietrzną. Uderzenie poduszki, która otwiera się z
prędkością 250-300 km/h, w tył fotelika grozi wstrząsem mózgu i
śmiercią dziecka. Uderzenie to można porównać z uderzeniem kijem
bejsbolowym przez zawodowego gracza. Z uwagi na to niebezpieczeństwo
coraz więcej producentów fotelików odradza montowanie na przednich
siedzeniach samochodów jakichkolwiek fotelików w jakikolwiek sposób.

Zobacz na filmie z crashtestu:
http://fotelik.info/pl/art/poduszka,25.html

Ograniczenie to nie dotyczy bocznych poduszek powietrznych i kurtyn.
Jeśli dziecko jest poprawnie zabezpieczone w dobrym foteliku, to
zyskuje dzięki tym zabezpieczeniom dodatkową ochronę. Korzysta z ich
dobrodziejstwa nie ponosząc żadnego ryzyka. Niebezpieczeństwo obrażeń
w wyniku otwierania się poduszek bocznych dotyczy wyłącznie dzieci
niezabezpieczonych za pomocą fotelików, opierających się (lub
opierających głowę) na drzwiach lub szybie samochodu.

Dlaczego nie lubię takich sielskich obrazków z niemowlętami, jak te
które publikowane są tutaj?: http://fotelik.info/pl/grafika/346  Dlatego,
że zazwyczaj brakuje przy nich komentarza o konieczności wyłączania
przedniej poduszki powietrznej. Również dlatego, że nie umieszcza się
przy nich informacji, iż są to top modele Mercedesów lub Volvo,
wyposażone w elektroniczny transponder wykrywający obecność fotelika
na przednim siedzeniu samochodu i automatyczny wyłącznik przedniej
poduszki. Przy braku tych informacji obrazy takie mogą propagować
zachowania, które dla większości użytkowników znacznie słabszych
samochodów mogą okazać się bardzo niebezpieczne.

Według Polskiego Kodeksu Drogowego "kierującemu pojazdem zabrania
się(...) przewożenia w foteliku ochronnym dziecka siedzącego tyłem do
kierunku jazdy na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego
wyposażonego w poduszkę powietrzną dla pasażera". (rozdz. 5, art. 45,
&4). Jak interpretować ten przepis, skoro coraz więcej samochodów
wyposażonych jest w manualny wyłącznik przedniej poduszki powietrznej?
Coraz więcej rodziców zadaje więc pytanie, czy przy wyłączonej
poduszce można przewozić dziecko na przednim siedzeniu w foteliku 0-13
zamontowanym tyłem do kierunku ruchu.

Polskie przepisy należy interpretować w świetle przepisów
europejskich. Dlatego na pytanie "Czy można ...?" odpowiadamy: w
innych krajach Europy prawo tego nie zabrania, ponieważ z technicznego
punktu widzenia wyłączenie poduszki powietrznej jest równoznaczne z
jej brakiem. W wielu krajach przepis ten doprecyzowano pisząc w tym
miejscu: "kierującemu pojazdem zabrania się(...) przewożenia w
foteliku ochronnym dziecka siedzącego tyłem do kierunku jazdy na
przednim siedzeniu pojazdu samochodowego wyposażonego w AKTYWNĄ
poduszkę powietrzną dla pasażera".

A zatem z punktu widzenia prawa można tak przewozić dziecko, ale
UWAGA: my odradzamy takie rozwiązanie. Są ku temu dwa co najmniej
powody. Po pierwsze, o czym wspomniano już kilka razy w niniejszym
kursie, w 90% samochodów z tyłu jest bezpieczniej. Po drugie, używanie
manualnego wyłącznika przedniej poduszki powietrznej stwarza ryzyko,
że:
a) w pośpiechu zapomnisz wyłączyć poduszkę i narazisz dziecko w
foteliku na ciężkie lub nawet śmiertelne obrażenia w wyniku uderzenia
poduszki powietrznej w tył fotelika;
b) w pośpiechu zapomnisz włączyć poduszkę i jeśli dojdzie do wypadku
narazisz dorosłego pasażera na ciężkie obrażenia;

Nie są to niestety zagrożenia hipotetyczne. Opinia, którą tu
przedstawiamy nie należy do odosobnionych. Amerykański Insurance
Institute for Highway Safety poświęcił temu problemowi kilka odrębnych
publikacji, a amerykańskie National Highway Traffic Safety
Administration (NHTSA) zorganizowało na ten temat specjalne kampanie
społeczne. Dlaczego? Dlatego, że statystyki wypadków wykazały nagminne
występowanie opisanych powyżej przypadków, zarówno typu (a), jak i
typu (b).

W USA w większości stanów obowiązuje zakaz deaktywacji poduszek
powietrznych. Na zamontowanie takiego wyłącznika trzeba uzyskać
specjalne pozwolenie. Przyznawane jest ono wyłącznie w uzasadnionych
medycznie lub fizjonomicznie (wyjątkowa otyłość lub niski wzrost)
przypadkach.

Zachęcamy więc Cię do skorzystania z doświadczeń amerykańskich. Nie
sprawdzaj samodzielnie tego, co ktoś inny już sprawdził. Jeśli nie
jesteś do tego zmuszony(a) (np. jednorazową koniecznością
jednoczesnego przewiezienia czwórki dzieci), to nie używaj wyłącznika
poduszki powietrznej, a dzieci przewoź z tyłu.

I na zakończenie podkreślmy to bardzo wyraźnie: poduszki powietrzne są
arcydziełem techniki motoryzacyjnej i ratują życie. Ale aby mogły to
robić skutecznie i nie powodować żadnych zagrożeń, przyjmij założenie,
że miejscem dzieci w samochodzie jest miejsce na tylnej kanapie.

 

Nie daj się zwieść sprzedawcom i homologacji

Wybierając się do sklepu po zakup fotelika musisz już wiedzieć, czego
szukasz. Najlepiej jeśli masz już wstępnie wybrane na podstawie
wyników niezależnych testów 2 lub 3 foteliki, które będziesz
porównywać "naocznie" i przymierzać w samochodzie.

Dlaczego? Aby nie dać się oszukać.

W wielu sklepach znajdziesz foteliki, które posiadają wymaganą
przepisami prawa homologację ECE R44 dopuszczającą je do sprzedaży, a
nie są w stanie przejść pozytywnie niezależnych testów zderzeniowych i
podczas zderzenia nie zapewniają bezpieczeństwa dziecku.

Fotelik, który spełnia podstawowe normy bezpieczeństwa, posiada
pomarańczową naklejkę - znak homologacji zgodnie z Regulaminem ECE
R44. Praktyka jednak pokazuje, że to za mało. Regulamin homologacji
nic nie mówi o wymaganiach odnośnie zderzenia bocznego, które bez
zapewnienia dodatkowej ochrony bywa w skutkach równie niebezpieczne
jak zderzenie czołowe. Regulamin homologacji niewiele mówi o
wymaganiach odnośnie ochrony głowy i szyi. Obciążenia działające na
głowę nie są nawet w testach homologacyjnych mierzone, zaś u dzieci
będących ofiarami wypadków najgroźniejsze w skutkach okazują się
właśnie obrażenia głowy i szyi. Regulamin homologacji niewiele mówi o
wymaganiach odnośnie stabilności mocowania fotelika. Testy
homologacyjne przeprowadzane są na zablokowanych zwijaczach pasa, co
nie odpowiada warunkom późniejszej eksploatacji fotelików i ich
mocowaniu za pomocą bezwładnościowych pasów bezpieczeństwa. Ekspertyzy
wypadków pokazują, że stabilność mocowania lub jej brak bywa często
decydującym czynnikiem, który warunkuje bezpieczeństwo dziecka w
samochodzie. Ma to ogromne znaczenie zwłaszcza podczas wywrócenia
pojazdu (dachowania), uderzenia w bok wprowadzającego pojazd w obrót i
podczas innych wypadków o bardziej skomplikowanej sekwencji zderzeń.

I tak foteliki posiadające homologację ECE R44 i oficjalnie
dopuszczone do sprzedaży na skutek ułomności przestarzałych przepisów
homologacji okazują się być skrajnie niebezpieczne, co pokazują testy
ADAC, OEAMTC, AA Thrust i inne. Obejrzyj przykładowe filmy z
niezależnych testów zderzeniowych fotelików, na których zobaczysz:

a) fotelik posiadający homologację i dopuszczony do sprzedaży, który
podczas testu wyrywa się z pasów bezpieczeństwa,
b) gondolę wózka posiadającą homologację do używania w samochodzie i
dopuszczoną do sprzedaży, która podczas testu wyrywa się z pasów
bezpieczeństwa,
c) fotelik posiadający homologację i dopuszczony do sprzedaży, w
którym podczas testu zderzenia bocznego manekin (odpowiadający
niemowlęciu) uderza głową w drzwi samochodu.

Zobacz filmy:
http://www.fotelik.info/responder/lista/link/A10133/1/8684254/951eba


Zapamiętaj. Sama homologacja nie zapewni bezpieczeństwa Twojemu
dziecku. Wybierając fotelik korzystaj z wyników niezależnych testów
zderzeniowych. Wyniki tych testów znajdziesz na stronie:
fotelik.info/pl/testy/

 

NA CO ZWRACAĆ UWAGĘ W WYNIKACH TESTÓW FOTELIKÓW?


Musisz zwracać uwagę przede wszystkim na ocenę ogólną. Dlaczego nie na
ocenę za bezpieczeństwo?

Ocena ogólna jest tzw. średnią ważoną. Opiera się w dużej mierze na
ocenie za bezpieczeństwo. Uwzględnia jednak dodatkowo oprócz wyniku
crashtestu dwa ważne czynniki. Po pierwsze uwzględnia możliwy
negatywny wpływ niewłaściwego montażu fotelika w samochodzie
spowodowany skomplikowaną konstrukcją oraz niedostatecznym
oznakowaniem i/lub niezbyt klarowną instrukcją obsługi. Po drugie
uwzględnia bieżącą wiedzę z dziedziny biomechaniki zderzeń i analiz
wypadków samochodowych.

Przykładem tego jest obowiązująca obecnie zasada zmniejszania oceny
ogólnej do poziomu "2" dla fotelików 9-36 kg, w których dziecko
mocowane jest 3-punktowym pasem, bez użycia uprzęży lub osłon klatki
piersiowej, nawet jeśli podczas testów zderzeniowych fotelik zdobędzie
ocenę 4 lub 5. Chodzi tu o konstrukcje fotelików 9-36, które w niczym
nie różnią się od konstrukcji 15-36. Patrz przykładowo: Chicco Max 3s
i Prenatal Rafaello


http://fotelik.info/pl/testy/wybrane_foteliki:398,393/grupa/rosnaco/index.html


Manekin używany w crash testach odpowiadający 9-cio kilogramowemu
dziecku umieszczony w takim foteliku "zaliczy" co prawda test
zderzeniowy poprawnie, ale... manekin wykonany jest z duraluminium,
stali i twardej gumy. 9-cio kilogramowe dziecko używające takiego
fotelika odniesie niestety poważne obrażenia jamy brzusznej i/lub
szyi, co wiadomo dziś z analiz wypadków samochodowych.

Warto też zwracać uwagę na rok testu. Im nowszy jest dany fotelik tym
wyższe są zastosowane w nim standardy bezpieczeństwa. Ponadto w 2007
roku zmieniły się znacząco standardy testowania fotelików w testach
konsumenckich. Nie można więc z pełną odpowiedzialnością powiedzieć,
że fotelik z oceną 4 uzyskaną w testach w roku 2006 jest tak samo
bezpieczny jak fotelik z taką samą oceną testowany np. w 2008 roku.


Jeśli więc nie masz w dziedzinie fotelików samochodowych wiedzy i
doświadczenia, to patrz przede wszystkim na ocenę ogólną ze
szczególnym uwzględnieniem oceny za bezpieczeństwo oraz na rok testów.
Pozostałe kryteria, takie jak ocena za łatwość obsługi, komfort i
czyszczenie pomogą Ci w podjęciu najlepszej decyzji dla Ciebie i
Twojego dziecka.

3 komentarze :

  1. Foteliki, ciężka sprawa. Najlepiej do sklepu udać się aktualnie posiadanym samochodem tak aby sprawdzić czy pasuje do posiadanych pasów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na targach, na których byliśmy z mężem jeden z producentów w ramach reklamy przeprowadzał instruktaż mocowania fotelików, a zainteresowanym udzielał rad jaki fotelik wybrać, my skorzystaliśmy z porad i dobraliśmy (mam nadzieję) dobry ;)

      Usuń
  2. Przy pierwszym dziecku wybór fotelików jest strasznie męczący, ale przy kolnym człowiek jest już świadomy i przychodzi to o wiele prościej. A jak się ma wcześniejszy to już w ogóle bez problemów.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zostawienie po sobie śladu na moim blogu.
Obiecuję odpowiednio się odwdzięczyć za zamieszczony komentarz.
Zapraszam również do dodania mnie do obserwowanych oraz polubienia Fanpega OnlyYou na Facebooku.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...